Z archiwum dr. Jana Kwaśniewskiego – PROSZĘ NIE PRZESZKADZAĆ

List do Rzecznika Praw Obywatelskich

Podstawowym i najważniejszym prawem człowieka jest prawo do życia oraz zdrowia fizycznego i psychicznego. Obowiązkiem rządzących jest ochrona tych wartości. Państwo nasze nie umie chronić życia i zdrowia obywateli. Mamy prawie najkrótszą średnią długość życia w Europie, prawie największą śmiertelność noworodków, prawie najbardziej „dorodną młodzież” (co jest wielkim nieszczęściem), prawie największy przyrost naturalny, prawie najgorszy stan zdrowia ludzi.

Przyrost naturalny jest największy w tych krajach, gdzie jest największa nędza i gdzie szczególnie złą jest służba zdrowia (R. Dubos), a „niewolnicy rozmnażają się równie dobrze jak bydło” (F. Engels). Gdy przyrost ludności, a ściślej przyrost ogólnej wagi ciała narodu, wyprzedza przyrost produkcji żywności, a tak się dzieje w naszym kraju od lat, musi to powodować pogłębienie degeneracji narodu i powodować kryzysy. Poseł Mozałkiewicz powiedział wczoraj w Sejmie, że obecną naszą sytuację można przyrównać do czasów saskich. Upatrywał przyczyn wielu naszych nieszczęść w charakterze narodowym. Zapomniał przy tym o bardzo ważnej rzeczy. W czasach saskich najbardziej zdegenerowani byli magnaci i szlachta. Ale oni stanowili tylko około 10% narodu. Wystarczyło 10% zdegenerowanych, ale mających na nieszczęście władzę obywateli, by Polska zniknęła z mapy Europy. Obecnie mamy również około 10% rządzących, równie jak szlachta zdegenerowanych. Ale to nie jest szlachta! Zdecydowana większość z nich pochodzi z klasy chłopskiej i robotniczej, czyli praktycznie również z chłopskiej. Te same czynniki (biologiczne), które zniszczyły szlachtę w czasach saskich i które spowodowały degenerację rządzących obecnie, nie były i nie są znane. Znam te czynniki! Nieznajomość tych czynników uniemożliwia wyjście z kryzysu, uniemożliwia rozumne zorganizowanie życia w kraju. Zastąpienie obecnie rządzących przez innych jest niecelowe. Ci inni, nowi, mniej zdegenerowani fizycznie i umysłowo ulegną takiej samej degeneracji po kilku latach. W czasach saskich istniały przynajmniej takie warunki biologiczne, które umożliwiały pojawienie się bardziej wybitnych jednostek (Staszic, Kołłątaj, Konarski i inni). Obecnie takich warunków biologicznych nie ma i takich ludzi być nie może. Ślady rozumu, ale zaledwie ślady, można znaleźć zaledwie u trzech żyjących obecnie w Polsce ludzi. Reszta jest milczeniem. Czynność umysłu ludzkiego to tylko chemia wynikająca z chemii organizmu. Człowiek zdrowy i szczupły może mieć zdrową czynność umysłu, człowiek otyły i chory zdrowej czynności umysłu mieć nie może! Z drugiej strony każdy przeciętny człowiek może uzyskać zdrową czynność umysłu równie szybko, jak szybko w warunkach obozów koncentracyjnych umysły więźniów zmieniały się w umysły tępych niewolników. W okresie 20 lat sprawdziłem to na dużej ilości ludzi o różnych zawodach, różnym wykształceniu i na różnych stanowiskach zatrudnionych. Bezpośrednią przyczyną kryzysu, trwającego nieprzerwanie od blisko dziesięciu lat był tzw. program poprawy wyżywienia narodu z roku 1974, który zrealizowano właśnie w roku 1980. Program ten w praktyce zniszczył biologicznie nasz naród, a najbardziej zniszczył rządzących. Protestowałem przed wprowadzeniem tego programu, przestrzegałem ówczesnego Premiera przed jego zgubnymi dla narodu skutkami. Zaczątki kry-zysu widziałem już w roku 1971, o czym pisałem w liście do E. Gierka; fragment tego listu przedrukowała „Polityka”. Starałem się nie dopuścić do wystąpienia kryzysu w ZSRR, przewidując jego pojawienie się na koniec lat 80. – o czym pisałem w listach do dyr. Instytutu Żywienia AN ZSRR prof. Pokrowskiego już w roku 1970 i w listach do Breżniewa czy Gorbaczowa.

Przy poparciu prezesa „Agrotechniki” Zbigniewa Niemczynowicza zorganizowałem Akademię Zdrowia w Ciechocinku. Musiałem czasowo zawiesić jej działalność z powodu licznych przeszkód ze strony głównie służby zdrowia i innych tępych i zawistnych ludzi. Wielu profesorów zupełnie nieznających się na rzeczy, w tym i Rada Naukowa przy Ministrze Zdrowia, oceniły moją działalność negatywnie. Bez wiedzy, bez przeprowadzenia badań, przy fatalnym stanie zdrowia ludzi w naszym kraju, kryzysie, niskiej wartości biologicznej narodu. Nie znając przyczyn powodujących negatywne czy korzystne rezultaty, nie umiejąc zapobiec nieszczęściom. Ludzie bezpośrednio winni biologicznego zniszczenia naszego narodu, ludzie, których działalność spowodowała biologiczne i materialne straty porównywalne do strat z ostatniej wojny, nadal swymi bezrozumnymi poczynaniami niszczą nasz naród i uniemożliwiają próby naprawy. Niektórzy z nich nie wahali się nawet do wykorzystania psychiatrii do niszczenia ludzi dysponujących wiedzą, która mogłaby przynieść ogromne korzyści, ale zagrozić ich pozycji.

Jest w naszym kraju instytucja rzecznika dobra służby zdrowia, która pilnuje interesów pracowników służby zdrowia. Niezależnie od pięknych i pustych słów faktem jest, że interesy służby zdrowia i interesy narodu są obecnie sprzeczne. Rzecznik dobra służby zdrowia z samej swej istoty musi prześladować tych, którym na sercu leży dobro ludzi, a zwłaszcza tych, którzy potrafią skutecznie zapobiegać chorobom, przyczynowo i skutecznie leczyć chorych i wyleczyć ich z chorób uważanych z nieuleczalne.

Ani Rady Naukowej przy Ministrze Zdrowia, ani wielu innych instytucji i profesorów od 1970 roku nie zainteresowała możliwość przyczynowego zapobiegania chorobom i przyczynowego leczenia chorych, które to możliwości wielokrotnie przedstawiałem. Po zainteresowaniu sprawą Premiera (w 1974 roku), po znalezieniu poparcia ze strony prof. J. Aleksandrowicza, po przyznaniu dużych środków na badania przez Ministra Nauki długo nie mogłem znaleźć nikogo, kto zechciałby te badania przeprowadzić. Zarówno Instytut Żywności i Żywienia, jak i kolejni ministrowie zdrowia przez wszystkie te lata utrudniali przeprowadzenie badań, skutecznie przeszkadzali w mojej działalności.

Zamierzam w najbliższym czasie wznowić działalność Akademii Zdrowia. Proszę o pomoc w tej sprawie – wystarczy, by mi nie przeszkadzano. Otwarciem podobnej placówki interesują się w ZSRR i Czechosłowacja. Odnośnie otwarcia placówki w ZSRR istnieje umowa między „Agrotechniką” a władzami Abchazji.

Badania przeprowadzone na zwierzętach (prof. Berger), na zwierzętach i na ludziach chorych (prof. Rafalski) udowodniły, że żywienie optymalne nie powoduje jakichkolwiek niekorzystnych zmian w organizmach ludzkich, a pomaga wielokierunkowo. Przez te lata wyleczyłem z chorób rzekomo nieuleczalnych wiele set ludzi – wielu byłych inwalidów odzyskało zdrowie i podjęło pracę. Prawie wszystkich chorych można przyczynowo i tanio wyleczyć, przywrócić zdolność do pracy większości obecnych inwalidów; można usunąć z naszego narodu otyłość, miażdżycę, nadciśnienie, cukrzycę, astmę, chorobę Buergera, choroby stawów i prawie wszystkie inne choroby. Można dać ludziom zdrową czynność umysłów, którą utracili w wyniku tak zwanego grzechu pierworodnego. Możemy po niedługim czasie być zdrowym, długowiecznym, bogatym i mądrym narodem. Potrzebne są szybkie decyzje, bowiem produkcja żywności w Polsce jest zupełnie niedostosowana do rzeczywistych potrzeb ludzi. Przed nowym sezonem wegetacji można ułożyć program produkcji żywności dostosowany do potrzeb człowieka i zacząć go jak najszybciej realizować. Możliwości mamy przeogromne. Już za dwa, trzy lata możemy mieć potrzebną ilość najlepszej żywności dla wszystkich. Za sześć lat możemy mieć tej żywności dwa razy za dużo, a za lat dziesięć – trzy razy za dużo w stosunku do potrzeb (eksport).

Obecne trendy w produkcji żywności są szaleńczo bezrozumne. Wymuszana jest produkcja najbardziej szkodliwej żywności, powodująca ponadto ogromne marnotrawstwo energii, ziemi, pracy ludzkiej wyniszczającej nasz naród. Obecnie nasz naród jest chory, sfrustrowany, ociężały, niezdolny do efektywnej pracy. Dotychczasowe próby naprawy powodowały z zasady kolejne znaczne straty i nadal muszą powodować straty. Najgorszy jest brak perspektyw. Ludzie wiedzą, że jest źle, wiedzą, że byłoby dobrze, gdyby było lepiej, ale nikt nie wie, jak to „lepiej” osiągnąć.

Może być nie tylko lepiej. Może być tak dobrze, jak nigdy jeszcze w naszej historii nie było. Taki cel, przedstawiony ludziom i dokładnie wytłumaczony, byłby najlepszym czynnikiem mobilizującym otępiały naród do podjęcia jeszcze jednej, tym razem ostatniej próby, ale tym razem na pewno skutecznej, bo-wiem opartej na wiedzy ścisłej, potwierdzonej w doświadczeniu i zawsze sprawdzalnej w doświadczeniu.

Do Rzecznika Praw Obywatelskich zwraca się wielu ludzi z różnymi problemami. W porównaniu do spraw, które przedstawiam, wszystkie pozostałe sprawy są mało istotne i ulegną samoistnie rozwiązaniu, po usunięciu naczelnej przyczyny wszelkiego zła. „Wszelkie zło pochodzi z poglądów” – Kołłątaj. „Poglądy będą najszkodliwsze ludziom i będą nierównie dłużej trapić rodzaj ludzki, aniżeli oddzielność własności” – Staszic. Rzeczywiście tylko poglądy są przyczyną wszelkiego zła. Ponieważ znam przyczynę poglądów, wiem jak ją usunąć i wiem jak zastąpić w umysłach ludzkich wiarę, bądź poglądy wiedzą i tylko wiedzą, wiem też jak usunąć przyczynę naczelną wszelkiego zła. To, że ludzie mają obecnie wyłącznie poglądy (bądź wiarę) nie oznacza, że po niedługim czasie nie będą mogli dysponować wyłącznie wiedzą. Dysponując wiedzą, będą dokładnie wiedzieli, co jest dobre, a co złe (jak wiedzieli przed popełnieniem grzechu pierworodnego), a to pozwoli na rozumne i zdrowe, a przy tym długie, bezpieczne i szczęśliwe życie ludzi.

lek. med. Jan Kwaśniewski

Ciechocinek, 20.09.1988 r.