W proponowanej Państwu książce zawarte są przemyślenia w najbardziej uduchowionych chwilach życia Autora, zarówno podczas radości jak i załamań, w rozpaczy, w czasie podziwiania piękna ziemskiego i wytworów ludzkich, w smutku i w pogardzie dla głupoty ludzkiej, podczas zachwytów nad prostotą i pięknością życia. Po prostu – uwielbienie Boga w każdym momencie istnienia na ziemi. Termin „technologia” zawiera sens techniczny i nowoczesny. „Technologia Ewangelii” - to sposób odkrywania Boga w życiu i wskazanie dróg wiodących do Niego. Autor zapewnia swoją postawą, że zaufanie Bogu pomaga, wlewa nadzieję, uwalnia od obciążeń, daje ulgę. Człowiek na ogół dopiero wtedy woła do Boga, gdy mu coś dokucza, dotknie go cierpienie, jest w sytuacji bez wyjścia. Człowiek „zna modlitwę śmierci, ale nie umie się modlić do Boga. Bóg zresztą stanowi polisę asekuracyjną. W razie ostatecznej potrzeby istnieje przecież nadprzyrodzony , skąd po wrzuceniu jednej może coś pożytecznego wyskoczyć”. Sedlak wcale nie próbował analizować Ewangelii. Książkę pisał długo, w natchnieniu, według potrzeb swego ducha. Książka ta faktycznie jest wynikiem całego życia Autora. Sedlak ocenił, że jej napisanie było dla Niego największym zadaniem, które chciał wykonać jak najlepiej. Nie ma ona charakteru rozmyślań o Ewangelii i nie jest religijnym pamiętnikiem Autora. Zastosowany termin „technologia” dotyczy spraw Bożych. „Może się uda skierować jeszcze czyjeś oczy na sposób głębszego zrozumienia Boga tą właśnie drogą?”- pisze Autor. „Technologia Ewangelii” odznacza się swoistym pięknem, liryzmem, miejscami jest groźna, straszna. Problemy czysto religijne przeplatają się z czysto naukowymi, a wszystko to na tle osobistych odczuć Autora. Prof. Włodzimierz Sedlak odwołując się do Starego Testamentu, przedstawia wizję stworzenia świata przez Boga nie w ciągu kilku dni, ale miliardów lat – przez przełożenie biblijnych dni na lata. Tu, na Ziemi są wybrańcy, których Bóg doświadcza i zaświadcza o swojej opiece nad nimi. Tylko trzeba umieć to dostrzec, a dostrzec można wtedy, kiedy nasze mózgi będą do tego odpowiednio przygotowane. Cuda ewangeliczne zdarzają się dzisiaj na każdym kroku, tylko trzeba umieć je dostrzec. „Technologia Ewangelii” to nie powieść do czytania jednym tchem. Jest to przeżycie Boga przez konkretnego człowieka. „W tej książce nie szukaj kopiału Jezusa (...). Zapomnij, kto ci mówił czy pisał, zapomnij nazwiska. Ważne jest, co ci powiedział.” Czasy ewangeliczne to nie nie tylko przeszłość, to również teraźniejszość i przyszłość człowieka. Zachęcam Państwa do przeczytania tej książki, bo warto. Adam Jany
* Opracowano na podstawie Wstępu Joanny Kalisz.
|