aktualności 2017-04-13 19:27:20 Radosnych Świąt Wielkanocnych!
Lido

Start >
Czy lepsze naprawdę jest wrogiem dobrego?


Temat przewodni ustrońskiego Ogólnokrajowego Zjazdu Rodzin oraz Działaczy Optymalnych, czyli „Czy żywienie optymalne należy wzbogacać dodatkowymi metodami z zakresu medycyny naturalnej?”, od razu po pierwszej publikacji ogłoszenia został okrzyknięty z jednej strony - „ciekawym i potrzebnym”, a z drugiej - „kontrowersyjnym”.
Dlaczego? Wyjaśniło to krótkie acz treściwe i chwilami dość emocjonalne wystąpienie w ramach dyskusji kończącej oficjalną część Zjazdu. Będzie i o tym, ale tymczasem pokrótce postaram się zdać Państwu relację z przebiegu wydarzeń. 17-18 października br. w Ustroniu Jaszowcu, w hotelu „Globus”, który jest swoistą bazą dla optymalnych w Beskidach, odbył się Ogólnokrajowy Zjazd Rodzin oraz Działaczy Optymalnych. Impreza współorganizowana przez OSO zgromadziła ponad 170 osób, co w ostatnim czasie stanowi swoisty rekord frekwencji. Gospodarzem spotkania była prowadząca od wielu lat Arkadię oraz Oddział OSO w Ustroniu pani Teresa Szczepanek, która powitała przybyłych uczestników Zjazdu, jak i zaproszonych gości. Ja miałam przyjemność prowadzić to spotkanie, pilnując planu oraz czasu przeznaczonego na wystąpienia kolejnych prelegentów. Pierwszym, który zabrał głos był prezes ZG OSO Bogdan Tkocz. Przedstawił on kierunki działania Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Optymalnych, przyznając przy tym, że ulegają one na bieżąco korektom, wymuszonym przez okoliczności. Nawiązał do treści wywiadu opublikowanego w październikowym numerze naszego miesięcznika, przede wszystkim zwracając uwagę na celowość prowadzenia rozmów i utrzymywania kontaktów z przedstawicielami różnych opcji politycznych. Zapowiedział też finalizację pewnych projektów, o których to możecie Państwo przeczytać w bieżącym numerze. Następnie głos zabrała Przewodnicząca Komisji Zdrowia OSO lek. Agata Płowecka, która podkreślała pozytywny wpływ pracy lekarzy i żywieniowców optymalnych. Prelekcją oczekiwaną przez większość uczestników było wystąpienie starszego doradcy ŻO Teresy Szczepanek pt. „Optymalne źródło życia i zdrowia”. Z uwagi na obecność wielu osób będących na początkowym etapie wprowadzania żywienia optymalnego, wykład ten przede wszystkim przybliżał podstawy ŻO, jako najlepszego sposobu na - zarówno - wyleczenie się z chorób, jak i profilaktykę. Równie oczekiwanym wystąpieniem była prelekcja specjalisty fizjoterapii mgr. Jacka Kruszyńskiego pt. „Skąd biorą się dysfunkcje przewodu pokarmowego pomimo wprowadzenia ŻO i jak im przeciwdziałać”, w której to stwierdził, że w swej praktyce spotkał się z przypadkami u optymalnych pacjentów, gdzie czasowe wprowadzenie konkretnej naturalnej metody leczenia, przy skorygowanym, dostosowanym do sytuacji zdrowotnej żywieniu optymalnym, doprowadziło do spektakularnego sukcesu - przyspieszając czy też prowokując wręcz do całkowitego pozbycia się uciążliwej dolegliwości i - wyleczenia. Wykład był bardzo ciekawy, dlatego też będę się starać, by pan Kruszyński opracował również dla Państwa jego treść, którą chętnie wydrukujemy w jednym z najbliższych numerów. Następnym prelegentem był specjalista rolnictwa ekologicznego mgr inż. Krystian Brząkalik, wiceprezes OSO. Jego wykład miał tytuł „Konsekwencje zdrowotne intensyfikacji rolnictwa”. I tu okazało się, że spectrum tego tematu jest tak szerokie, że niestety niektóre zagadnienia trzeba było jedynie zaznaczyć. W tym przypadku także liczę na chęć podzielenia się swą wiedzą w tym temacie na łamach naszego miesięcznika.
W przerwie na kawę i ciasto chętni uczestnicy spotkania mogli składać na kartkach indywidualne pytania, a także zapisać się do dyskusji zaplanowanej na część poobiednią konferencyjnej soboty. Po przerwie przyszedł czas na zaplanowane wcześniej indywidualne wystąpienia celem przekazania własnych opinii na wiodący temat. Jako pierwszy wystąpił Piotr Budnik, pierwszy optymalny GastroCoach - żywiący się optymalnie 12 lat - i świeżo upieczony trener personalny. Przekonywał, że jest potrzeba rozszerzania doradztwa żywieniowego o inne porady porządkujące styl życia - tu wymienił, prócz dobrze zaplanowanego treningu-ćwiczeń fizycznych czy odpowiedniej motywacji, także np. (sic!) umiejętność robienia zakupów... Kolejnym mówcą był Cezary Papis - instruktor systemu izraelskiej sztuki walki Krav Maga, polskiego systemu stworzonego na potrzeby sił zbrojnych WWBK - Walka w Bliskim Kontakcie oraz instruktor i dyrektor na okręg mazowiecki fińskiego systemu walki ulicznej DEFENDO, twórca systemu treningu funkcjonalnego SPARTAN CROSS FIGHT (trening w oparciu o zasady interwałów, żołnierz zawodowy Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej w Warszawie, ze sportem związany od najmłodszych lat: zapasy, boks, kick-boxing, MMA, kulturystyka. Mówił on o żywieniu przy wysiłku fizycznym na podstawie własnych obserwacji. Przy czym wytłumaczył, dlaczego jego zdaniem osoby trenujące ekstremalnie ciężko powinny dość (dla niektórych) rewolucyjnie zmienić tzw. „złotą proporcję” ŻO. Było to na tyle ciekawe i prowokujące do zastanowienia, że postanowiłam przeprowadzić wywiad z panem Papisem - opublikowany będzie w numerze grudniowym. Następnie pan Bogusław Klimczak, właściciel firmy Klimeko, krótko opowiedział o tym, jak w obliczu zmian na rynku produktów ekologicznych i naturalnych wybrać dobry nabiał. Kolejno zabrały głos panie doktor - lek. Ewa Łukaszek-Gwóźdź i lek. Barbara Dąbrowska, które przekazywały swoje obserwacje, jako lekarza prowadzącego pacjentów żywiących się wg zasad ŻO na przestrzeni kilkunastu lat. Warto zwrócić uwagę, że obie panie zauważyły, iż nawet u optymalnych z dużym stażem istnieje czasem konieczność wprowadzenia farmakoterapii. Marzena Zielińska, prezes O.OSO w Czeladzi, jako kolejna przedstawiła swe własne doświadczenia w prowadzeniu Oddziału, zaś Zuzanna Rzepecka, prezes O.OSO w Poznaniu mówiła o szukaniu nowych płaszczyzn porozumienia ze światem nauki i polityki - wspomniała o spotkaniu z Niemcami, o którym pisała 2 m-ce temu, o spotkaniu w Sejmie z Zespołem Parlamentarnym ds. Przeciwdziałania i Rozwiązywania Problemów Otyłości oraz o kolejnym etapie programu badawczego Katedry Bromatologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, prosząc chętnych, by zgłaszali swój akces - w ten sposób także pomagamy propagować ideę ŻO! Jako ostatni przed przerwą obiadową wystąpił z krótką prezentacją grupy FB „Klasyczna Dieta Optymalna”, pan Marek Drewniak.
Po obiedzie rozpoczęła się ostatnia część zaplanowanego porządku dnia, czyli dyskusja. Rozpoczęła ją dr Janina Kluczyńska, członek ZG OSO - obecnie skarbnik naszej organizacji. Następnie dr Płowecka odpowiedziała na pytania uczestników przekazane na kartkach. (Naj)Starszy doradca ŻO - jak żartobliwie określiła się pani Wanda Sławek - przedstawiła swe obserwacje dotyczące wpływu stresu na nawrotu chorób u optymalnych, z kolei Piotr Kraus przekonywał do wspólnego działania w obliczu wielkich, negatywnych przemian na świecie. Na pewno poruszymy szerzej te tematy na naszych łamach. Ostatnim dyskutantem był pan Marek Drewniak. Wyraził on stanowczy sprzeciw, jeśli chodzi o uzupełnianie ŻO o suplementy i witaminy. Pani Teresa Szczepanek odpowiedziała na to, że we współczesnych produktach żywnościowych występują braki składników odżywczych, co sugerowałoby jednak dopuszczalność suplementacji w określonych przypadkach. Ta wypowiedź z kolei wywołała dość emocjonalne słowa: „poprawiacze”, „próba ubezwłasnowolnienia doktora”. Akademicka dyskusja suto okraszona retorycznymi pytaniami niestety doprowadziła do także emocjonalnego potraktowania pana Drewniaka - gwizdy i buczenie z Sali podsumowały jego wypowiedź, co pozostawiło pewien niesmak po obu stronach. Na tym zakończyła się część oficjalna Zjazdu. Brakło trochę czasu na podsumowanie „na gorąco” wystąpień traktujących na temat wiodący. Gospodyni Zjazdu - pani Teresa Szczepanek - zakończyła konferencję około godziny 18. Co było potem? Świetna zabawa na wieczorku towarzyskim z zespołem instrumentalno-wokalnym i bufetem szwedzkim. Ale to już tradycja, jak wspominali niektórzy, będący stałymi gośćmi Zjazdów Rodzin Optymalnych i już umawiający się na kolejny, za rok.
Wolterowskie „Lepsze jest wrogiem dobrego” jedni mają za pozytywne - dające motywację do rozwoju i doskonalenia, a inni mają zaraz na myśli to, że szukając lepszej możliwości, często traci się możliwość dobrą - no i że w związku z tym nie ma się o co bić... Do złudzenia przypomina mi to sytuację, w której obecnie znajduje się ruch optymalnych. Jest pełna zgoda, że optymalny model żywienia jest najlepszy, ale... No właśnie. Może tę kwestię Woltera uzupełnię krótką charakterystyką jego osoby nakreśloną przez potomnych - „cechował go krytycyzm, odrzucenie autorytetów, ale też tolerancja dla różnorodnych postaw, racjonalizm”. Wiemy przecież, że piękno tkwi w różnorodności, a więc różnijmy się - pięknie, a nie byle jak. I szanujmy się. I będzie dobrze.

Ewa Borycka-Wypukoł

 


Zakup miesięcznika Optymalni
top