aktualności 2017-05-18 01:28:32 Zapraszamy na XVI Spływ Kajakowy Optymalnych
Lido

Start >
Optymalni w Sejmie RP

24 września 2015 r. grupa przedstawicieli Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Optymalnych z Prezesem Zarządu Głównego – panem Bogdanem Tkoczem na czele wzięła udział w posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Przeciwdziałania i Rozwiązywania Problemów Otyłości, które odbyło się w budynku Kancelarii Sejmu w Warszawie przy ulicy Wiejskiej. Nasza obecność w Sejmie i udział w posiedzeniu stały się możliwe dzięki wsparciu uzyskanemu od wywodzącej się z Platformy Obywatelskiej Posłanki na Sejm RP VII kadencji, pochodzącej z terenów Podbeskidzia Pani Mirosławy Nykiel. Serdecznie Pani Poseł dziękujemy.
Temat zaplanowanego na półtorej godziny spotkania brzmiał: „Otyłość i choroby cywilizacyjne, a Żywienie Optymalne”. Wśród obecnych na sali gości znaleźli się również przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia z Departamentu Zdrowia Publicznego oraz przedstawiciele fundacji „My Pacjenci”. Po kilku słowach wprowadzenia wygłoszonych przez Prezesa Bogdana Tkocza głos zabrała Teresa Szczepanek – Sekretarz OSO i Starszy Doradca Żywienia Optymalnego, która omówiła ideę i założenia Żywienia Optymalnego. Następnie wypowiadała się Zuzanna Rzepecka – fizjoterapeuta, Prezes Wielkopolskiego Oddziału OSO i Starszy Doradca Żywienia Optymalnego z Poznania, która oprócz informacji o żywieniu niskowęglowodanowym-wysokotłuszczowym w Polsce poinformowała także o spotkaniu jakie miało miejsce w sezonie wakacyjnym w Poznaniu z udziałem lekarza i dietetyków z Niemiec prowadzących leczenie z zastosowaniem diety niskowęglowodanowej w oparciu o indeks glikemiczny. Kolejnym prelegentem była Przewodnicząca Komisji Zdrowia OSO, lekarz medycyny Agata Płowecka. Pani doktor uzupełniła wypowiedzi swoich przedmówczyń o kolejne wiadomości o wpływie sposobu odżywiania na rozwój i zdrowie człowieka oraz podzieliła się doświadczeniami z własnej praktyki lekarza pierwszego kontaktu. Później głos zabrali naukowcy z Poznania: prof. dr hab. nauk farmaceutycznych Juliusz Przysławski – kierownik Katedry Bromatologii Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu oraz dr nauk farmaceutycznych Izabela Bolesławska z tej samej Katedry poznańskiego Uniwersytetu. Poinformowali o wynikach badań jakie prowadzą w swojej Katedrze nad żywieniem wysokotłuszczowym (w tym również nad Dietą Optymalną) i jego wpływem na zdrowie człowieka. Następnie rozpoczęła się dyskusja z udziałem obecnych na posiedzeniu posłów uczestniczących w pracach Zespołu, którzy podzielili się z nami swoimi odczuciami i wątpliwościami związanymi z prezentowanym tematem. Swoje doświadczenia i spostrzeżenia omówił przy tej okazji fizjoterapeuta z Cieszyna mgr Jacek Kruszyński. Z ust posła Rajmunda Millera padło między innymi pytanie, dlaczego do tej pory nie nastąpił przełom w sposobie myślenia o odżywianiu, skoro dieta przynosząca takie efekty zdrowotne jest znana od ponad 40 lat. Przewodniczący Miller zauważył też, że rozpoczynamy dyskusję, w której mamy wspólny cel. Celem tym jest zdrowie publiczne i działanie w kierunku zwalczenia epidemii XXI wieku (otyłości). Podsumowując zwrócił uwagę, że jesteśmy po tej samej stronie barykady, co napawa nas Optymalnych optymizmem i daje nadzieję, że nasza wyprawa do Sejmu była tylko pierwszym krokiem, który doprowadzi do rozpoczęcia szerszej dyskusji, a rewolucyjne odkrycie Doktora Kwaśniewskiego - do tej pory systematycznie wyszydzane, ośmieszane i lekceważone - doczeka wreszcie należnego sobie miejsca i uwagi, jaka dawno już miała mu zostać poświęcona. W ostatnim tego dnia wystąpieniu przed Zespołem Parlamentarnym miałem zaszczyt przedstawić krótką informację na temat efektów działania Diety Optymalnej, których dane mi było doświadczyć na sobie.
Posiedzenie, w którym braliśmy udział było już ostatnim posiedzeniem Parlamentarnego Zespołu ds. Przeciwdziałania i Rozwiązywania Problemów Otyłości w tej kadencji Sejmu RP ze względu na zbliżające się wybory parlamentarne. Temat, z którym pojechaliśmy do Sejmu został przyjęty z dużym zainteresowaniem, co potwierdzał kilkukrotnie przewodniczący Zespołu Parlamentarnego poseł Rajmund Miller (PO). Najlepszym dowodem na to jest fakt, iż nasze spotkanie przekroczyło zakładane ramy czasowe i trwałoby jeszcze dłużej, gdyby nie to, że w sali, w której odbywało się posiedzenie Zespołu zaplanowane były już kolejne spotkania. Uzyskaliśmy zapewnienie przewodniczącego posła Millera, iż jest zainteresowany kontynuowaniem w przyszłości podjętej dyskusji. Rozmowy z posłami z Zespołu były jeszcze kontynuowane w bardzo dobrej atmosferze na sejmowym korytarzu.
Po zakończeniu posiedzenia Zespołu zrobiliśmy kilka pamiątkowych zdjęć z tej wizyty, którymi dzielimy się z Państwem na łamach miesięcznika oraz na naszej stronie internetowej (www.optymalni.org.pl), a także na facebook’owym profilu Stowarzyszenia Optymalnych.
Później mieliśmy nadzieję zwiedzić jeszcze główny budynek polskiego Parlamentu. Okazało się jednak, że nasze przepustki upoważniały nas tylko do wstępu do budynku Kancelarii Sejmu. Szczęśliwym trafem, kiedy ustawialiśmy się do pamiątkowych zdjęć przed wejściem do budynku głównego pojawili się posłowie, którym Optymalni nie są obcy. Dzięki uprzejmości jednego z takich posłów – pana Posła Grzegorza Matusiaka (PiS) zdobyliśmy przepustki również do zwiedzenia tej najważniejszej części parlamentarnych zabudowań. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że sam fakt zaproszenia nas do Sejmu i wszystko to, co działo się na miejscu zawdzięczamy tytanicznej pracy i wielu poświęceniom Prezesa Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Optymalnych im. Adama Jany - Panu Bogdanowi Tkoczowi. Ten człowiek daje nam przykład, że nie ważna jest przynależność polityczna. Nie ważne są „barwy koszulki” jaką mamy na piersi. Nie ważne są nasze przekonania religijne. Zawsze trzeba szukać płaszczyzny porozumienia ponad wszelkimi podziałami - czy to politycznymi, czy też światopoglądowymi, czy jakimikolwiek innymi. Ważne jest to, co my Polacy możemy zrobić dla Polaków, co my ludzie możemy zrobić dla innych ludzi. Pamiętajmy, że pomagając innym w rezultacie pomagamy samym sobie. Kiedy patrzymy na coś z bliska, widzimy dużo szczegółów. Widzimy to, co się nam podoba i to, co jest nam niemiłe. Kiedy zaczynamy się odsuwać od obserwowanego obiektu, wówczas szczegóły zaczynają ustępować miejsca widokowi bardziej ogólnemu. Nie widzimy już linii podziałów politycznych i różnic poglądowych. Nie ma już PiS, ani PO. Nie ma katolików i ateistów. Nie ma sądzących i sądzonych. Widzimy ludzi stąpających po polskiej ziemi i pijących tę samą wodę, jaką ta ziemia wydała dla wszystkich. Jeśli oddalimy się jeszcze bardziej – ujrzymy piękną błękitną planetę, na której dane nam było się urodzić. Z góry nie widać już „białych”, „żółtych”, „czerwonych” ani „czarnych”. Wiadomo tylko, że na tej planecie żyją LUDZIE, którzy oddychają tym samym powietrzem i są wszyscy tak samo uzależnieni od warunków, jakie sami sobie w tym swoim świecie zgotują. Jak bardzo nieistotne z tej perspektywy są wszelkie podziały, jakie sztucznie tu sobie narzucamy…
Mimo faktu, że wiele osób poświęca swój czas i środki, by robić coś dla wspólnego dobra, dla Optymalnych, dla Polski i dla Polaków, to ciągle znajduje się ktoś, kto próbuje w tym działaniu przeszkadzać. Ciągle jest ktoś, kto jest niezadowolony i chciałby dla siebie więcej, choć sam nie pomaga, a zawsze tylko utrudnia. Nasz wyjazd to nie tylko przejechane kilometry i godziny spędzone w drodze oraz w hotelu poza domem. To nie tylko pozostawienie spraw domowych i rodzinnych, by poświęcić się dla idei, która jest ważna. To przede wszystkim podziękowanie dla Pana Doktora Jana Kwaśniewskiego. Nie znam motywacji innych uczestników tego wyjazdu, ale mogę przypuszczać, że są podobne do moich. Wbrew krzywdzącym opiniom jakie posypały się w ostatnich miesiącach na głowę Prezesa OSO pragnę podkreślić, że wszystko co robię w ramach mojej działalności dla Optymalnych robię po pierwsze z wdzięczności dla Pana Doktora Jana Kwaśniewskiego, a po drugie z podziwu dla postawy i działań Pana Prezesa OSO Bogdana Tkocza.
W ostatnich dniach słuchałem kolejnej cennej wypowiedzi pana Jerzego Zięby, który chce zmienić naszą smutną rzeczywistość. Zastanawia się: „Dlaczego jest w nas tyle złości, nienawiści, zazdrości… Co się z nami dzieje? Szczególnie, kiedy ktoś coś dobrego zrobi lub usiłuje zrobić, wtedy natychmiast podkłada mu się kłody. Ktoś powiedział bardzo słusznie, że głupca nic tak nie boli jak cudza mądrość, a lenia nic tak nie drażni jak cudza pracowitość. I chyba coś w tym jest… Co zrobiłeś dla innego człowieka przez ostatnie parę lat? Co zrobiłeś wczoraj? Co zrobiłeś dzisiaj? Czy w jakikolwiek sposób pomogłeś? Popatrz w lustro! Zrób coś, coś konstruktywnego dla drugiego Polaka. Do krytykowania jesteśmy pierwsi, ale do zrobienia czegokolwiek…”. Niestety diagnoza Pana Jerzego jest bardzo trafna, a dotyczy wszystkich środowisk.
Trudno w to uwierzyć, ale i pośród Optymalnych sprawdza się powiedzenie, że najciemniej jest pod latarnią. Jestem przekonany o tym i wiem, że nie ma to większego znaczenia, gdyż co ma być, to i tak się wydarzy. Jest to tylko kwestią czasu. A pojęcie czasu jest bardzo względne. Nadzieją napawa mnie postawa Prezesa Bogdana Tkocza, który jest człowiekiem potrafiącym stanąć ponad podziałami. Jest człowiekiem, który łączy, a nie dzieli. Jest człowiekiem, który potrafi spojrzeć na ziemski cel jak satelita z okołoziemskiej orbity, nie zwracając uwagi na te wszystkie szczegóły, które dzielą, tylko patrząc na dobro ludzi. Dlatego wiem, że warto stać murem przy takim człowieku i nieść mu każdą niezbędną pomoc w ramach swoich ograniczonych możliwości.
Wiem też, że my Polacy musimy nauczyć się pomagać innym Polakom. Wielu to robi, ale wielu też szuka sobie wroga w drugim człowieku. Po co? Zobaczmy, co możemy zrobić dla drugiego człowieka i zróbmy to. Każdą zmianę trzeba rozpocząć od siebie. Wówczas zmienimy otaczającą nas rzeczywistość na bardziej przyjazną. Zróbmy to MY – Polacy dla Polaków.
Nasza wizyta w Sejmie to tylko jeden krok naprzód, ale bardzo ważny, bo po nim będą następne. Życzę Prezesowi Tkoczowi, aby tym razem nikt nie przeszkadzał naszemu Stowarzyszeniu w jego drodze ku lepszej przyszłości...
Mamy szansę, by cały świat przyszedł do nas po WIEDZĘ, którą pół wieku temu zebrał i oddał w darze w nasze ręce dla dobra Polaków wielki polski lekarz – Jan Kwaśniewski. Nie czekajmy aż wiedza ta okrąży całą kulę ziemską i wróci do nas jako „odkrycie Amerykanów”. Bądźmy choć raz pierwsi. Doceńmy to, co mamy u siebie na miejscu, zamiast wypatrywać zbawienia z zachodu. To „zbawienie” już nadeszło za sprawą Doktora Jana. Czas najwyższy, by nasze elity władzy były wreszcie gotowe pochylić się i dostrzec ten skarb, który leży u ich stóp. By tego dokonać potrzebne jest jednak trochę pokory lub strach. Chciałbym, aby o pochyleniu głów nad pracą życia Doktora Kwaśniewskiego zdecydowała pokora naszych rządzących, by nie musiał ich do tego przymuszać strach.

Marek Konopka
Członek Komisji Rewizyjnej OSO

 


Zakup miesięcznika Optymalni
top