aktualności 2017-04-13 19:27:20 Radosnych Świąt Wielkanocnych!
Lido

Start >
Co po erze antybiotyków?

Na portalu onet.pl umieszczono bardzo ciekawy artykuł (tłumaczenie) pochodzący z brytyjskiego dziennika „The Guardian”, który na pewno warto poddać dyskusji w czasie spotkań z optymalnymi. Bo co tu robić, kiedy świat nauki wieszczy koniec epoki antybiotyku? Ogłosić początek epoki Żywienia Optymalnego! Tylko tyle i aż tyle...

Koniec epoki antybiotyku
Coraz więcej bakterii jest opornych na leki – alarmują lekarze. Infekcje, które do niedawna uchodziły za banalne, okazują się śmiertelne. Coraz częściej zawodzą metody leczenia, coraz więcej ludzi umiera. A w ciągu ostatnich 25 lat nie udało się nam opracować żadnego nowego antybiotyku.
We współpracy z Sunilem Shaunakiem, profesorem chorób zakaźnych w Imperial College London, Brown opracował nową radykalną metodę walki z infekcjami bakteryjnymi, na którą bakterie nie potrafią się uodpornić. Zamiast zabijać bakterie, naukowcy manipulują układem odpornościowym pacjenta w taki sposób, aby drobnoustroje nie mogły dostać się do krwiobiegu. – Pozostawanie przy przestarzałych metodach atakowania bakterii jest marnotrawieniem energii. Musimy nauczyć ludzi, że antybiotyki nie są panaceum – powiedział Shaunak. A Brown dodał, że na wczesnym etapie badań nowy lek okazuje się "tak dobry, jak tylko można sobie wymarzyć".
Głównym problemem firm farmaceutycznych są przeszkody prawne, które trzeba pokonać, aby wprowadzić na rynek nowy lek. Zazwyczaj firma musi przeprowadzić dwa zakrojone na wielką skalę badania z udziałem tysięcy ludzi, zanim jej lek zostanie zatwierdzony. – Problem polega na tym, kiedy uda się w końcu przeprowadzić te dwa badania, będzie już za późno. Epidemia wyprzedzi nas – powiedział John Rex, dyrektor ds. zakażeń i globalnego opracowywania leków w AstraZeneca.
Nowa strategia, którą promuje Rex i inni, ma uzyskać aprobatę Europejskiej Agencji Leków oraz Amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków. W ramach nowych propozycji firmy farmaceutyczne będą prowadzić niektóre badania na zarażonych pacjentach, ale więcej testów bezpieczeństwa będą mogły przeprowadzić z udziałem zdrowych ludzi, a skuteczności leków będzie można dowieść poprzez badania na bakteriach w laboratoriach. – To niesłychanie przyspieszy cały proces, ponieważ prędkość takiego procesu w przypadku niektórych leków wynosi obecnie zero – powiedział Rex.
Antybiotyki, które zostaną zatwierdzone w ramach nowych zasad, być może zostaną oznaczone specjalnymi metkami informującymi o ograniczonych badaniach leku. Być może też takim lekiem będą mogli dysponować jedynie wyspecjalizowani lekarze, którzy przepiszą go jedynie w przypadku wyczerpania innych możliwości.
– Współczesna medycyna nie jest możliwa bez skutecznych antybiotyków, a globalne możliwości wytwarzania ich są zastraszająco małe – powiedział Rex. – Jeżeli tego nie naprawimy, wszyscy będziemy mieć poważne kłopoty. To będzie oznaczać, że nie będziemy mogli wstawić protezy stawu biodrowego, zapewnić opieki wcześniakom, ani leczyć nowotworów. (...)


Oto, co nas czeka, jeśli świat nie otworzy oczu i nie dostrzeże, że prawdziwa naprawa powinna zacząć się od tego, co codziennie kładziemy na talerz.

Zachęcamy do zapoznania się z całością - tutaj

 


Zakup miesięcznika Optymalni
top