aktualności 2016-02-09 22:05:38 ZAPRASZAMY NA WCZASY OPTYMALNE DO CHORWACJI
Lido

Optymalni



Miesięcznik Optymalni Luty 2016



Od Redakcji


Szanowni Państwo,

Analizując strony internetowe poświęcone nauce, można dojść do wniosku, że nie ma już chyba nieprzebadanej dziedziny życia... Co za dużo, to niezdrowo. Młodzi ludzie, którzy często wchodzą na strony mediów społecznościowych i długo tam przebywają, częściej też cierpią na zaburzenia snu - ustalili naukowcy z University of Pittsburgh School of Medicine, a informację tę podała PAP. Główna autorka badania, Jessica C. Levenson z Wydziału Psychiatrii University of Pittsburgh Schools of the Health Sciences dodaje, że zależność tę zaobserwowano u młodych ludzi, będących pierwszym pokoleniem, które niemal dosłownie dorastało na tych mediach. Uczestnicy badania poświęcali im średnio 61 minut dziennie, zaś poszczególne strony odwiedzali przeciętnie 30 razy w tygodniu. Naukowcy ustalili też, że niemal 30 proc. badanych osób ma problemy ze snem. U osób, które w ciągu tygodnia stosunkowo najczęściej sprawdzały strony mediów społecznościowych, prawdopodobieństwo zaburzeń snu było trzy razy większe, niż u osób zaglądających tam najrzadziej. Wiadomo - umiar najważniejszy. Ale też warto mieć alternatywę dla kontaktów w tychże mediach - najlepiej w realu... Czym skorupka za młodu nasiąknie... Osoby, które w wieku 18-30 lat mają wysokie ciśnienie i podwyższony poziom cukru we krwi są bardziej narażone na pogorszenie funkcji poznawczych w średnim wieku - wykazały badania, o których informuje PAP za pismem „Circulation”. Analiza objęła ponad 3,3 tys. osób, które w drugiej połowie lat 80. (mając 18-30 lat) zakwalifikowano do badań CARDIA (Coronary Artery Risk Development in Young Adults). Czynniki ryzyka chorób serca były mierzone co 2-5 lat. Po 25 latach uczestnicy przeszli badania, podczas których sprawdzano ogólne funkcje poznawcze, szybkość przetwarzania informacji i pamięć słuchową. Osoby, które podczas wcześniejszych badań kontrolnych miały podwyższone ciśnienie tętnicze i zbyt wysoki poziom glukozy we krwi, po 25 latach wypadały gorzej podczas wszystkich trzech testów. Warto wiedzieć więcej, ale najważniejsze to wyciągać odpowiednie wnioski. Bo cóż nam z wiedzy, której nie będziemy wykorzystywać?

Ewa Borycka-Wypukoł

WARTO PRZECZYTAĆ - Sodka oczyszczana - tani i skuteczny lek, choć mało znany


Zdaniem Autora, co niejednokrotnie sygnalizował także we wcześniejszych publikacjach, jesteśmy leczeni zgodnie z życzeniem farmacji, przede wszystkim sztucznymi molekułami chemicznymi, które można opatentować (tylko takie można). Środki te są potwornie drogie i nieskuteczne, i dlatego Autor podaje informacje o niektórych substancjach, które mogą być wykorzystywane jako leki bardzo tanie, naturalne, bezpieczne i skuteczne. (red.)

Sodka oczyszczana to tani i skuteczny lek, choć mało znany. Dzieje się tak przede wszystkim z dwóch powodów. Po pierwsze istnieje olbrzymi przemysł farmaceutyczny, który produkuje syntetyczne lekarstwa. Są one potwornie drogie i mało skuteczne. Przynoszą one olbrzymie zyski przede wszystkim kosztem najuboższych ludzi w zaawansowanym wieku. Naturalne leki - bardzo tanie i skuteczne - stanowią niebezpieczną konkurencję dla zysków tego przemysłu. Po drugie wykorzystuje się tutaj lenistwo i bezmyślność większości ludzi, którzy nie interesują się własnym zdrowiem. Jeżeli coś złego dzieje się w naszym organizmie, to najczęściej sygnalizuje o tym pojawienie się bólu. Należy wtedy zainteresować się, co jest jego przyczyną. Niestety przemysł chorób nie interesuje się przyczynami i natychmiast „służy nam pomocą” w postaci środków przeciwbólowych. Są to najczęściej Niesterydowe Leki Przeciwzapalne (NSAID) jak: aspiryna, acard, ibuprofen, keton, paracetamol (APAP) i wiele podobnych. Wiele z nich można wszędzie kupić bez recepty.

(...)
prof. Stanisław K. Wiąckowski

więcej – w lutowym numerze miesięcznika „Optymalni”

ABC MEDYCYNY - Rola badań genetycznych w kierunku wykrywania chorób serca


Obecnie badania genetyczne coraz częściej wykorzystuje się do rozpoznawania wielu chorób, prognozowania ich przebiegu, odpowiedniego leczenia oraz przewidywania ryzyka u krewnych pacjenta. Większość chorób układu krążenia wykazuje sposób dziedziczenia autosomalny dominujący. Tzn. choroba występuje w każdym pokoleniu i jest przekazywana potomstwu w linii męskiej i żeńskiej. Przy dziedziczeniu dominującym ryzyko przekazania mutacji potomstwu wynosi 50%. W dziedziczeniu recesywnym choroba pojawia się u dzieci zdrowych rodziców. Zdrowi rodzice są nosicielami mutacji powodującej chorobę, a ryzyko choroby u kolejnego dziecka tej pary wynosi 25%. Rozpoznanie dziedzicznej choroby nie jest proste z powodu: -braku lub niepełnej historii choroby u członków rodziny pacjenta, -niepełnej penetracji i zróżnicowanej ekspresji choroby. Dodatkowo osoby z tymi samymi mutacjami mają zróżnicowaną ekspresję choroby tzn. obraz kliniczny, nasilenie objawów, wiek zachorowania, a nawet diagnoza kliniczna mogą się różnić. Na przykład ta sama mutacja u członków jednej rodziny może wywołać kardiomiopatię przerostową lub restrykcyjną. Różnice ekspresji choroby u nosicieli tych samych mutacji są spowodowane nieznanymi czynnikami genetycznymi, płcią, czynnikami środowiskowymi oraz trybem życia. Przyczyną chorób układu sercowo-naczyniowego bywają mutacje w wielu różnych genach, nawet w 20 lub ponad 30 różnych genach. Choroby układu krążenia np. kardiomiopatie mogą towarzyszyć innej chorobie lub być pierwszym z jej objawów np. dystrofii mięśniowej, miopatii oraz choroby metabolicznej. Standardowo badania genetyczne są prowadzone na DNA wyizolowanym z leukocytów krwi obwodowej.
(...)
Lekarz internista Ewa Łukaszek-Gwóźdź
Arkadia II Katowice
www.optymalni-katowice.pl
tel. 503-144-481


więcej – w lutowym numerze miesięcznika „Optymalni”

WARTO PRZECZYTAĆ - Wpływ hormonów na metabolizm, czyli o insulinooporności, otyłości, cukrzycy typu II i roli tłuszczu w diecie


Rola układu wewnątrzwydzielniczego w przemianie materii
Układ wewnątrzwydzielniczy pełni funkcję głównego systemu kontroli w organizmie. W zdrowym, właściwie funkcjonującym organizmie panuje równowaga hormonalna i wszystkie procesy przemiany materii przebiegają płynnie wyznaczonymi szlakami. Hormony produkowane przez organizm biorą udział w regulacji metabolizmu oraz w wykorzystywaniu składników odżywczych. I tak, insulina to jedyny hormon, który obniża poziom glukozy we krwi. Hormony podnoszące poziom glukozy we krwi noszą nazwę hormonów o działaniu przeciwstawnym do insuliny. Hormony wspomagają kontrolę nie tylko pobierania, ale i wydatkowania energii. Jednym z takich hormonów, produkowanym w układzie pokarmowym w czasie posiłków, a sygnalizującym sytość, jest cholecystokinina. Leptyna z kolei to hormon wydzielany w zależności do zawartości tkanki tłuszczowej w organizmie - wspomaga on regulację pobierania pokarmu. Zjawisko brzasku to zmiany hormonalne zachodzące wcześnie rano, tuż po przebudzeniu. Wiąże się to, ze zwiększoną produkcją kortyzolu i hormonu wzrostu. Konsekwencją jest wzrost poziomu porannej glikemii, nawet w przypadku braku spożycia posiłku. Dlatego osoby z cukrzycą typu 2 i kobiety ciężarne chore na cukrzycę ciężarnych powinny spożywać na śniadanie produkty ubogie w węglowodany w celu zapobiegania hiperglikemii poposiłkowej. Tu doskonale sprawdzają się jajka z warzywami (o ile nie ma przeciwskazań). Insulina, hormon produkowany przez trzustkę (w komórkach beta wysp Langerhansa), produkowana jest w odpowiedzi na hiperglikemię. Pozwala na pozyskiwanie energii z węglowodanów poprzez ułatwienie wejścia glukozy znajdującej się we krwi do wnętrza komórek, gdzie zachodzi cykl Krebsa. Insulina w komórkach może być wykorzystywana na cele energetyczne. We właściwie funkcjonującym organizmie produkcja niewielkiej ilości insuliny odbywa się przez cały czas, ponieważ jest ona potrzebna do metabolizowania węglowodanów dla utrzymania produkcji energii niezbędnej do podtrzymywania funkcji życiowych.
(...)
Joanna Czarnecka
HelpDiet
tel.: 796 141 689


więcej – w lutowym numerze miesięcznika „Optymalni”

ARKADIA LIDO - Optymalni lekarze odpowiadają


Szanowny Panie Doktorze,
Zainteresowałem się żywieniem optymalnym dr. Kwaśniewskiego. Od dwóch miesięcy staram się zastosować owe żywienie. Mam 63 lata, 183 cm wzrostu i ważę 86 kg. Odstawiłem całkowicie cukry i pieczywo i czuję się zdecydowanie lepiej, ale jest jedno ALE? Odwiedzam WC dwa razy w tygodniu i mam zaparcia. Czy to brak błonnika w diecie, czy inne błędy? Piję sok z kwaszonej kapusty lub z suszonych śliwek i... nie pomaga. Nie odczuwam żadnych bóli brzucha, nie mam wzdęć, itp. Wszystko jest normalnie, ale obawiam się o owe „złogi” w jelitach. Jest niemożliwe, aby organizm wszystko konsumował. Będę wdzięczny za poradę, Pana zdanie na ten temat. No i problem - bo lekarze domowi jak słyszą, jak ja się odżywiam, to załamują ręce i niczego dobrego mi nie prognozują. Każą takie żywienie zdecydowanie odstawić. Ja jednak uważam, że pan dr Kwaśniewski ma rację, więc nadal tak jadam. Co będzie dalej? Liczę na Pana Doktora odpowiedź.
Z wyrazami uszanowania,
Roman A.


Szanowny Panie,
Przez zaparcie, zwane również obstrukcją, rozumie się zwykle oddawanie mniej niż dwóch stolców tygodniowo. Według ogólnie przyjętych kryteriów, rozpoznanie zaparcia wymaga występowania przez 3 miesiące w ciągu ostatnich 12 miesięcy następujących objawów: nadmierne parcie na stolec, „twardy stolec”, odczucie niepełnego wypróżnienia, uczucie przeszkody w odbytnicy lub odbycie, konieczność zabiegów manualnych w celu ewakuacji stolca, mniej niż 2-3 wypróżnienia w tygodniu. Oprócz rzadszego oddawania stolca muszą wystąpić pewne objawy subiektywne, takie jak nadmierne wiatry, bóle brzucha, wzdęcia i inne. Jak Pan zaznaczył, żadne z takowych u Pana nie występują, trudno więc mówić o zaparciach, przyznać należy jednak, że oddaje Pan stolec stosunkowo rzadko. Zwykle takie czynności fizjologiczne załatwia się raz dziennie i nie powinno to sprawiać większych problemów. Sporo ludzi uskarża się na zaburzenia perystaltyki jelit. Jeżeli w przewodzie pokarmowym nie występują mechaniczne przeszkody, to właśnie praca jelit jest najczęstszą przyczyną występowania zaparć. Sporadycznie mogą je powodować czynniki toksyczne, a niekiedy psychiczne. Pasaż jelitowy, czyli czas jaki jest potrzebny, aby zjedzony pokarm przemieścił się przez cały przewód pokarmowy u dorosłej, zdrowej osoby zwykle trwa mniej niż 72 godziny, chociaż nie ma idealnego czasu trawienia jedzenia. To cecha indywidualna, która często nie ma związku z dietą.
(...)
lek. Przemysław Pala
konsultant medyczny Arkadii Lido w Jastrzębiej Górze

więcej – w lutowym numerze miesięcznika „Optymalni”

MIĘDZY NAMI - Rekreacja ruchowa wspomagająca Żywienie Optymalne przy utracie zbędnej tkanki tłuszczowej


Z uwagi na to, że zbliża się wiosna i dużo ludzi wraz z poprawą pogody zaczyna budzić się do życia i jednocześnie nabierać chęci do aktywności fizycznej, chciałbym podzielić się z Państwem bardzo praktyczną formą rekreacji ruchowej, która pozwoli zgubić nadmiar tkanki tłuszczowej.
Zaproponuję w tym artykule formę progresywną dla osób z bardzo dużą nadwagą, z dużą nadwagą, nadwagą oraz dla osób, które chciałyby tylko zgubić kilka kilogramów, bądź po prostu ich organizmy domagają się ruchu. Jak wiemy Żywienie Optymalne z powodu nadwyżki wodoru sprzyja ruchowi i tym samym poprzez rekreację ruchową doładowujemy mózg i serce lepszą energią jaką jest kwas adenozynotrifosforowy (ATP), który powstaje w mięśniach. Przy okazji też w organizmie są wydzielane endorfiny, co poprawia ogólne samopoczucie. W poniższym opracowaniu chcę przedstawić stopniowe zwiększanie intensywności ruchu, by organizm mógł powoli adaptować się do zwiększającego się wysiłku, co zapobiegnie przemęczeniu oraz kontuzjom, które w konsekwencji prowadzą do zaprzestania czerpania przyjemności z wysiłku. Aby efekty były satysfakcjonujące, każda czynność jaką wykonujemy musi sprawiać nam przyjemność i to również tyczy się podejmowanego przez nas wysiłku fizycznego. Nie możemy zmuszać się do ćwiczeń, które nam nie odpowiadają, a które zalecają nam kolorowe czasopisma, promując takie plany treningowe jak „6-pak w 6 tygodni” itp. Proszę mnie źle nie zrozumieć, bo te plany mogą przynieść efekty, ale np. zrobienie sześciu ćwiczeń pod rząd z góry założoną ilością powtórzeń i z góry założonym okresem czasowym, w którym dane ćwiczenie musimy wykonywać bez przerwy pomiędzy ćwiczeniami, dla osób, które nigdy nie miały styczności z ćwiczeniami fizycznymi, jest nie do zrobienia i może doprowadzić do wielu niepożądanych efektów, skutkujących zaprzestaniem treningu. Forma progresywna zakłada okres czasowy, w którym osoba otyła dobiera do aktualnych możliwości fizycznych najlepszą formę rekreacji, która będzie sprawiać jej przyjemność, a poprzez stopniowe zwiększanie intensywności i trudności wybranego ćwiczenia, pozwoli jej osiągnąć maksymalną formę fizyczną jaka została założona w tym okresie czasowym bez większego przemęczania się i narażania na kontuzje.
(...)
Piotr Rybacki
doradca Żywienia Optymalnego

więcej – w lutowym numerze miesięcznika „Optymalni”

CIEKAWOSTKI NAUKOWE - Warto przeczytać...


Przewlekły stres zakłóca spalanie tkanki tłuszczowej
Przewlekły stres pobudza produkcję białka, które zakłóca metabolizm tkanki tłuszczowej - wynika z badań, które publikuje pismo „Biochimica et Biophysica Acta - Molecular and Cell Biology of Lipids”. Może to sprawiać, że osobom żyjącym w ciągłym stresie trudno jest schudnąć, spekulują autorzy pracy. Naukowcy z University of Florida Health w Gainesville we współpracy z kolegami z Chin doszli do takich wniosków prowadząc badania na mysich komórkach tkanki tłuszczowej i komórkach beta trzustki oraz ludzkich hepatocytach (komórki wątroby), a także na myszach. Jak zaobserwowali, pod wpływem długotrwałego stresu (spowodowanego niedoborem aminokwasów w pożywce) w hodowanych komórkach rósł poziom białka o nazwie betatrofina. Okazało się ponadto, że białko to hamuje produkcję enzymu (tzw. adipocytarnej lipazy triacyloglicerolowej), który bierze udział w metabolizmie tłuszczu zmagazynowanego w organizmie. Również u myszy stres wiązał się ze wzrostem poziomu betatrofiny oraz ze spowolnieniem metabolizmu tkanki tłuszczowej. Zdaniem głównej autorki badań, Li-Jun Yang, wyniki te wskazują, że betatrofina jest produkowana w odpowiedzi na stres i redukuje procesy spalania (tzw. lipolizy) zmagazynowanego tłuszczu. To może wyjaśniać, dlaczego osoby nieustannie zestresowane mogą mieć skłonność do tycia, bądź problemy ze zrzuceniem zbędnych kilogramów. Choć krótkotrwały łagodny stres może pomóc ludziom efektywniej działać i pokonywać trudności, stres długotrwały na różne sposoby szkodzi zdrowiu, przypomina badaczka. Fakt, że spowalnia on metabolizm tłuszczu w organizmie, jest - jej zdaniem - kolejną przyczyną, dla której najlepiej rozładowywać stresujące sytuacje i żyć w sposób bardziej zrównoważony. Autorzy pracy podkreślają zarazem, że w przyszłości konieczne jest zweryfikowanie roli betatrofiny w metabolizmie tkanki tłuszczowej u ludzi. Betatrofina jest produkowana głównie w wątrobie i tkance tłuszczowej. Odkrycie jej kilka lat temu rozbudziło nadzieje na stworzenie nowego skutecznego leku przeciw cukrzycy. Badania wskazywały bowiem, że pobudza ona powstawanie komórek beta trzustki, wytwarzających insulinę. Jednak późniejsze doświadczenia nie potwierdziły tego.

źródło: PAP - Nauka w Polsce


więcej – w lutowym numerze miesięcznika „Optymalni”

ABC MEDYCYNY - Niedobory żelaza w diecie


 Żelazo jest jednym z podstawowych mikroelementów, niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania ludzkiego organizmu. Średnio około 10% dostarczonego wraz z pożywieniem żelaza jest wchłaniane w przewodzie pokarmowym. Niedobory żelaza zdarzają się również osobom będącym - jak twierdzą - na diecie optymalnej. Zdarza się, iż pacjent w gabinecie uskarża się na uczucie zmęczenia, pogorszenie koncentracji, kołatanie serca czy bóle i zawroty głowy. Bladość powłok skórnych i śluzówek, zmniejszona tolerancja wysiłku oraz suchość skóry i pieczenie języka, zajady w kącikach ust, zmiany w obrębie paznokci, zwiększona łamliwość i rozdwajanie włosów, to wszystko może świadczyć, że mamy do czynienia z niedoborem żelaza. Ze względu na zmiany w obrębie błony śluzowej górnego odcinka przewodu pokarmowego pacjent może zgłaszać trudności z połykaniem i mieć w tym czasie zwiększony apetyt na zimne pokarmy. W wywiadzie okazuje się, że często ci pacjenci zażywają leki w przebiegu chorób prowadzących do zmniejszenia kwasowości soku żołądkowego, nowotworów żołądka czy przewlekłego leczenia inhibitorami pompy protonowej. Niestety spora część pacjentów zażywa leki na żołądek przez wiele miesięcy, a nawet lat, doprowadzając się tym samym do niedokrwistości. Niedokrwistość jest objawem znacznego wyczerpania się zapasów w organizmie. Do niedoboru tego pierwiastka mogą prowadzić różne mechanizmy.
(...)
lek. Ewa Łukaszek-Gwóźdź
ARKADIA II KATOWICE
tel. 503-144-481
www.optymalni-katowice.pl


więcej – w lutowym numerze miesięcznika „Optymalni”

ARKADIA KRAUS - Wyniki badań na start


Prawda jest tym, czego szuka dzisiaj rodzaj ludzki. Dzięki niej my wszyscy żyjemy. Myślenie, które jest jednocześnie dla człowieka darem od swojego stwórcy, kiedy przez niego wykorzystuje prawa otaczającej go rzeczywistości, odpowiednio ukierunkowane, może doprowadzić do powstawania rozwiązań jego codziennych problemów.
Potrzeba jest matką wynalazków, więc człowiek korzystając z prawa przyczyny za każdym razem, kiedy pojawia się w jego środowisku problem, pytając się „dlaczego?”, otrzymuje naturalnie informacje z otoczenia, które pomagają mu stopniowo go rozumieć i rozwiązać. Im częściej myśli o przyczynie problemu, tym szybciej otrzymuje rozwiązanie. Prawda o żywieniu optymalnym przynosi zdrowie organizmowi człowieka. Jest ona najczęściej stosowana tam, gdzie zaczyna powstawać choroba, na którą żadne inne lekarstwo nie mogło zadziałać. Kiedy zmuszony cukrzycą, miażdżycą, nadwagą, nerwicą człowiek styka się z ŻO po raz pierwszy, w miarę jak zaczyna stosować to żywienie, odczuwa pozytywne zmiany, które odkręcają proces panującego w nim negatywizmu - jego choroby. Stopniowo, w tym już nowym człowieku, nazywanym „optymalnym”, rozwija się automatycznie proces zdrowego myślenia, który naturalnie otwiera przed człowiekiem, swoją wyższą świadomość. Ona to, z czasem, wewnętrznym głosem prowadzona, wymusza na człowieku stosującym żywienie optymalne działania, które dopraszają się, podświadomie, a potem świadomie, aby zasada proporcji jemu towarzysząca została wykorzystana w środowiskach medycznych. Dzięki pokonaniu choroby w sobie, tą właśnie metodą, doświadczenie pragnie uświadomić pozostałych o nowych, prostych możliwościach odzyskania pozytywnych wartości w sobie. Wśród tak wielu jednak metod leczenia, gotowych rozwiązań jakie dostarcza medycyna w postaci „magicznej tabletki”, większość chorych osób wciąż woli wierzyć, że coś za nich pomoże im stać się zdrowymi ludźmi, niż spoglądając na siebie stwierdzić, że to wszystko moja wina i że tylko ode mnie zależy moje własne zdrowie.
(...)
Piotr Kraus
Arkadia „Kraus” Bielsko-Biała
piotr@arkadiakraus.com


więcej – w lutowym numerze miesięcznika „Optymalni”

MIĘDZY NAMI - Na ratunek kręgosłupowi!


 Kiedy kręgosłup boli podczas pracy
Z pewnością wiele osób mogłoby podpisać się pod stwierdzeniem: „kręgosłup boli - niezależnie czy się siedzi, czy się stoi”. Dolegliwości związane z kręgosłupem występować mogą bowiem w efekcie wykonywania pracy zarówno w pozycji stojącej, jak i siedzącej.
Wynika to z faktu, że w pracy zmuszeni jesteśmy:
-przyjmować niewłaściwą - najczęściej wymuszoną - pozycję ciała,
-podnosić ciężkie przedmioty, a tym samym narażać kręgosłup na zbyt duże obciążenie,
-wykonywać czynności rutynowe, powtarzające się, a tym samym niewpływające na zmianę pozycji.
Podczas wykonywania pracy w pozycji stojącej, najczęstsze dolegliwości pracowników, związane z kręgosłupem, dotyczą sytuacji w których podnoszą oni lub przenoszą różnego typu ładunki. Wtedy istotną rolę dogrywa ciężar podnoszonych przedmiotów. Jednak podczas wykonywania pracy, która nie wymaga dużego wysiłku fizycznego dolegliwości mogą być wywołane utrzymywaniem przed dłuższy czas niewłaściwej pozycji. Dyskomfort związany jest wówczas z dolegliwościami bólowymi lub też zmianami zwyrodnieniowymi stawów - w tym kręgosłupa. Wynika on ze statycznego obciążenia mięśni pleców oraz obręczy barkowych, a także powstania nadmiernego ciśnienia w dyskach międzykręgowych. Do tej grupy pracowników narażonych na bóle kręgosłupa należą osoby pracujące przy komputerze, ale też szwaczki, krawcowe czy osoby pracujące w laboratoriach przy mikroskopach. Jak odpowiednio dopasować siedzisko? Każde oparcie siedziska powinno umożliwiać odpowiednie podparcie odcinków kręgosłupa: lędźwiowego, piersiowego oraz krzyżowego. To, jaka będzie wysokość oparcia, powinno być uzależnione od Twojego wzrostu. Z tego względu najlepiej, gdy siedzisko będzie regulowane i umożliwi zmianę: l wysokości i pochylenia płyty siedziska, l pochylenia oparcia, l oparcia w pozycji pionowej, l poziomego ułożenia siedziska (obrót siedziska).
(...)

Artykuł pochodzi z portalu www.poprostuzdrowo.pl gdzie można też znaleźć informacje o Żywieniu Optymalnym.


więcej – w lutowym numerze miesięcznika „Optymalni”

WARTO PRZECZYTAĆ - Przyczyny niedoczynności tarczycy


Tarczyca jest organem produkującym kilka hormonów „na rozkaz” innych organów produkujących hormony - przysadki mózgowej i podwzgórza. Podwzgórze produkuje hormon TRH, który informuje przysadkę, aby produkowała hormon TSH. Rozkazy zakodowane w hormonie TSH wysyłane są do tarczycy, aby ta produkowała hormony T3 i T4 w odpowiedniej ilości do danej sytuacji.
Każda komórka naszego ciała ma receptory wrażliwe na te hormony, dzięki czemu w ten sposób można sterować funkcjami każdej komórki i całych organów. Całość tej relacji nazywana jest osią: podwzgórze - przysadka - tarczyca. Cały mechanizm regulacyjny działa w oparciu o tzw. ujemne sprzężenie zwrotne.
Bardziej po ludzku wygląda to tak:
1. wysoki poziom hormonów produkowanych przez tarczycę (T4 i T3) hamuje pracę przysadki i podwzgórza,
2. podwzgórze wydziela mniej hormonu THR do przysadki i hamuje jej pracę
3. przysadka wydziela mniej hormonu TSH i hamuje pracę tarczycy
4. tarczyca wydziela mniej hormonów T4 i T3
5. kiedy spada ilość hormonów T4 i T3, podwzgórze zaczyna produkować więcej hormonu TRH
6. gdy rośnie TRH, przysadka zaczyna produkować więcej TSH 7. więcej TSH każe tarczycy produkować więcej T4 i T3.
Hormony tarczycy przede wszystkim działają w mózgu, układzie pokarmowym, krwionośnym, metabolizmie kostnym, w czerwonych krwinkach, funkcji wątroby i pęcherzyka żółciowego. Pełnią także istotną funkcję w metabolizmie glukozy, tłuszczów, cholesterolu, białek oraz produkcji hormonów sterydowych i procesie termoregulacji. To właśnie z tego powodu osoby chore na niedoczynność tarczycy cierpią na tak szeroki zespół chorób - od przyrostu wagi, łamliwości kości, przez hiperlipidemię i utratę włosów, na uczuciu zimna kończąc. Można by powiedzieć, że tarczyca - choć maleńka (ma raptem 20-30 gramów) jest w zasadzie skrzynią biegów w skomplikowanym samochodzie zwanym człowiekiem.
(...)
Serdecznie pozdrawiamy
Teresa Szczepanek
Starszy doradca ŻO
tel. kont.: 609-147-364
oraz mgr Jacek Kruszyński
specjalista fizjoterapii i biochemii
tel. kont.: 601-958-140
DW Globus, Ustroń Jaszowiec Tel. kont.: 33-854-51-49

więcej – w lutowym numerze miesięcznika „Optymalni”

Z ARCHIWALNEJ TECZKI - Wciąż aktualne... Homocysteina - cholesterol XXI wieku?


Choroby nowotworowe i miażdżyca tętnic stanowią obecnie najważniejszy problem zdrowotny w krajach rozwiniętych. Rozpowszechniona szeroko opinia o podstawowym znaczeniu cholesterolu w patomechanizmie miażdżycy nie znalazła ostatecznie potwierdzenia.
Zauważono, że znaczna część osób dotkniętych następstwami miażdżycy miała prawidłowy poziom cholesterolu. Ponadto wprowadzenie nowych leków obniżających poziom cholesterolu ostatecznie nie spełniło pokładanych nadziei. Poszukiwanie innych czynników sprzyjających miażdżycy poszło w różnych kierunkach. W środkach masowego przekazu pojawiają się sensacyjne wiadomości o rozwiązaniu zagadki miażdżycy. Popularne teorie to infekcje bakteryjne lub pierwotniakowe, stres, depresja i związane z nimi zaburzenia biochemiczne oraz bardzo modna ostatnio substancja - homocysteina. Analizując wnikliwie wyniki tych wszystkich doniesień, jasny staje się wniosek, że w profilaktyce miażdżycy kluczowe znaczenie ma właściwy sposób odżywiania - taki jaki zaproponował dr Jan Kwaśniewski. W tym artykule pominę wszystkie poglądy na temat miażdżycy poza homocysteiną. Homocysteina jest aminokwasem zawierającym siarkę, ale nie będącym składnikiem białek. Powstaje w organizmie w trakcie przemiany innego aminokwasu siarkowego dostarczanego z pokarmem, metioniny, który odgrywa główną rolę w procesach metylacji białek. Koenzymem enzymów biorących udział w przemianie homocysteiny są witaminy B6, B12 i kwas foliowy, a ich niedobór prowadzi do wzrostu stężenia homocysteiny w płynach ustrojowych. Mechanizm szkodliwego działania homocysteiny nie został dotychczas w pełni wyjaśniony. Wykazano, że cząsteczki homocysteiny bezpośrednio uszkadzają komórki śródbłonka, nasilają utlenianie lipoprotein niskiej gęstości (LDL), zwiększają agregację płytek krwi, stymulują proliferację mięśni gładkich naczyń krwionośnych oraz nasilają stres oksydacyjny (jeden z mechanizmów niszczenia komórek).
(...)
dr med. Mariusz Głowacki
Artykuł ukazał się w miesięczniku „Optymalni” maj 2007


więcej – w lutowym numerze miesięcznika „Optymalni”

MIĘDZY NAMI - Stół. Szwedzki stół


 Któż nie lubi poczęstunku przy szwedzkim stole? Staje się on coraz bardziej popularny i daje możliwość wyboru także stosującym różne modele żywienia.
Legenda głosi, że w Polsce sposób serwowania potraw, zwany szwedzkim stołem, sprowokowały historyczne wydarzenia. Mianowicie, gdy to na tereny Rzeczpospolitej w 1656 roku wkroczyły wojska szwedzkie pod wodzą Karola X Gustawa, król Jan Kazimierz uciekł za granicę, ale Jan Sobiepan Zamoyski weselił na swym dobrze ufortyfikowanym zamku i nie obawiał się niczego. Król szwedzki przybywając pod zamek w Zamościu miał nadzieję, że zdobędzie twierdzę „z marszu”. Bardzo się zdziwił, gdy magnat Jan Sobiepan Zamoyski nie przestraszył się potęgi wojskowej północnego kraju Europy. Karol X Gustaw nie odpuszczał i próbował za wszelką cenę zdobyć fortyfikację. Poprosił polskiego magnata o przemarsz jego wojsk pod murami twierdzy. Zamoyski oświadczył, że pół mili dalej jest dobra utwardzona droga i jego wojska bez problemu udadzą się w drogę powrotną. Władca szwedzki wpadł na ostatni pomysł, który także okazał się klapą. Poprosił polskiego magnata, aby ten zjadł z nim pożegnalne śniadanie. Zamoyski zdawał sobie sprawę, że gdy wpuści Gustawa na teren zamku, będzie miał duży problem, aby się go pozbyć. Zarządził więc, że on zje śniadanie u siebie, a Szwedzi za murami. Tu czekała wielka niespodzianka dla przeciwnika. Nakazał wystawienie wszelkiego rodzaju mięsiwa i najlepsze trunki, lecz bez ław oraz krzeseł czy innych sprzętów, na których można usiąść do posiłku. Od tego właśnie zdarzenia posiłek „in erectus”, czyli na stojąco, nazywany jest stołem szwedzkim. A jak było na prawdę? Klasyczny smörgasbord pojawił się u naszych północnych sąsiadów w XVI w. Początkowo był bufetem z zimnymi przekąskami przed obiadem. Podawano wtedy zwykle kilka rodzajów ryb, nieraz także trochę mięsa i sera. Dopiero z czasem stał się najważniejszym elementem wszelkich przyjęć i rautów, uginającym się od jadła (mebel musiał być owalny i mieć dużą powierzchnię). W latach 30. XX w. jeden z założycieli Akademii Gastronomicznej Tore Wretman zaprowadził porządek przy narodowym stole Szwedów (było to coś w rodzaju savoir-vivre'u). Wymyślił pięć rund podchodzenia po przekąski. W pierwszej koniecznie musiały się znaleźć śledzie i sery, w następnej łosoś i węgorz, przy trzecim podejściu trzeba było skosztować pasztetu i czegoś mielonego z cielęciny, w czwartej rundzie na gorąco klopsików köttbullar i pokusy Janssona, czyli ziemniaków zapiekanych z anchois w śmietanie, a dopiero na końcu wolno było sięgnąć po coś słodkiego (np. placek z jabłkami, ponczowy tort czy sałatkę z owoców).
(...)
zebrała: Ewa Borycka-Wypukoł

źródła: http://www.gazetakaszubska.pl/55730/skad-sie-wziela-nazwa-stol-szwedzki
http://obcyjezykpolski.pl/szwedzki-stol/
PRZEGLĄD GASTRONOMICZNY 9/2005

więcej – w lutowym numerze miesięcznika „Optymalni”

KUCHNIA OPTYMALNA - Brokuły z mięsem mielonym zapiekane w sosie serowo-śmietanowym


Brokuły to zdrowe i niskowęglowodanowe warzywo, dlatego powinno często gościć na naszych stołach. Dzisiaj proponuję zapiekankę z brokułów i mięsa mielonego w sosie śmietanowo-serowym. Prosty, szybki i pyszny obiad lub lunch. Składniki:
500 g mielonego mięsa wołowego z tłuszczem np. rostbef, karkówka (można dać mielone mięso wieprzowe lub mieszane - przyp.red.)
1 duży brokuł
1 cebula
2 jajka
200 ml śmietany 18% (dla optymalnych lepiej 30% - przyp.red.)
120 g sera żółtego
sól, pieprz, czosnek, papryka, zioła prowansalskie do smaku
tłuszcz (masło klarowane/smalec/olej kokosowy)

Brokuły blanszować przez 5 minut w osolonej wodzie. Cebulę pokroić w kostkę i następnie zeszklić na tłuszczu. Dodać mięso mielone i doprawić przyprawami do smaku. Ser żółty zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Przygotować sos serowy: ser wymieszać ze śmietaną, a następnie dodać 2 roztrzepane jajka i przyprawić solą oraz pieprzem. W wysmarowanym tłuszczem naczyniu żaroodpornym ułożyć mięso, a następnie brokuły. Całość zalać sosem serowym. Zapiekać w piekarniku przez ok. 30 minut w temperaturze 200°C. Aby ser był mniej zrumieniony, należy piec przez 20 minut pod przykryciem, a ostatnie 10 minut odkryte.

Smacznego!

źródło: olalalchf.pl

Orientacyjnie w 100 g potrawy:
Białko 10,4 g
Tłuszcz 14,9 g (bez tłuszczu do smażenia)
Węglowodany 2,4 g

Stosunek B : T : W 1 : 1,4 : 0,2




Zakup miesięcznika Optymalni
top