Lido

Optymalni



Miesięcznik Optymalni Listopad 2014



Od Redakcji


Drodzy Państwo,

Z radością, jako mama dwójki szkrabów, zapoznałam się ostatnio z informacją o tym, że ze sklepików oraz ze stołówek w szkołach i przedszkolach ma zniknąć niezdrowa żywność. O końcu szkolnej kariery 'śmieciowego jedzenia" zdecydował Sejm, uchwalając nowelizację ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia. W 'Gazecie Polskiej Codziennie" przeczytałam, że 'wojnę słodyczom i fast foodowi wydali posłowie, którzy pracują nad zmianą ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, a nie rząd, jak w exposé sugerowała premier Ewa Kopacz." Jak dla mnie - ktokolwiek za tym stoi - liczyć się będą efekty. Niestety, te oceniać będziemy mogli dopiero od września 2015 roku. 'Nowelizacja zakazuje sprzedaży i podawania na terenie placówek edukacyjnych i opiekuńczo-wychowawczych słodyczy i napojów zawierających znaczne ilości cukrów (10 g cukru na 100 g produktu) oraz przekąsek i żywności tzw. szybkiego przygotowania, które zawierają dużo soli (300 mg sodu na 100 g produktu). Oznacza to, że ze sklepików znikną nie tylko batoniki (w takim o wadze 42 g może być aż sześć łyżeczek cukru!). Nowe przepisy to także wyrok na wiele przetworów mlecznych adresowanych do dzieci, np. dosładzanych serków homogenizowanych (w jednej czwartej składają się z cukru!)" - donosi gazeta. Do tego, co ważne, żywności niedopuszczonej do sprzedaży w szkołach nie będzie też można reklamować w tych placówkach i w ich pobliżu. Cieszy mnie dodatkowo fakt, iż dyrektor szkoły lub przedszkola w porozumieniu z radą rodziców będzie mógł stworzyć własną listę środków spożywczych dozwolonych do sprzedaży i spożycia w jego placówce, jeśli oczekiwania ze strony rodziców będą bardziej restrykcyjne niż zawarte w rozporządzeniu ministra zdrowia. Nareszcie będziemy mogli wziąć sprawy w swoje ręce! Polskie Radio dodatkowo podniosło mój poziom endorfin związany z powyższym tematem, gdy podało wiadomość o porozumieniu siedmiu największych nadawców programów telewizyjnych w sprawie nienadawania reklam niezdrowej żywności, między innymi chipsów i słodyczy, przy audycjach dla dzieci. Pod porozumieniem podpisanym w siedzibie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w Warszawie podpisy złożyli przedstawiciele: Telewizji Polskiej, ITI Neovision, Telewizji Polsat, Telewizji Puls, TVN, VIMN Poland oraz The Walt Disney Company Polska. Nadawcy zobowiązali się, że od nowego roku audycjom kierowanym do dzieci w wieku do 12 lat, nadawanym między godziną 6.00 a 20.00, nie będą towarzyszyły reklamy żywności, w których jest duża ilość tłuszczu, cukru i sodu, takich jak chipsy czy napoje wysokosłodzone. Malkontenci powiadają, że to i tak wszystko za późno. Ale - w myśl popularnej maksymy - lepiej późno niż wcale. I ja tego się trzymam!

Ewa Borycka-Wypukoł

Z ŻYCIA STOWARZYSZENIA - Działamy dla dobra Rzeczypospolitej i jej mieszkańców


Szanowni Państwo, 18 października 2014 roku na Walnym Zebraniu Delegatów OSO w Jaworznie wybrano nowy Zarząd Główny Stowarzyszenia. Trzeba podkreślić fakt, że osoby powołane do Zarządu Głównego i Komisji Rewizyjnej pracują społecznie z pełnym zaangażowaniem. Nasze Stowarzyszenie jest ewenementem dlatego, że małymi kosztami wytwarzamy dobro, które powinno zostać zauważone i wykorzystane przez tych wszystkich, którzy mają zamiar kierować społeczeństwem - od samorządu po rząd. Kto wie, może kiedyś powstanie swoisty elementarz tego rodzaju, by móc podejmować decyzje nie przypadkowe, lecz wynikające z praw biologicznych i nauk ścisłych. W dniu, w który odbywało się Walne Zebranie Delegatów miałem przyjemność poznać Prezydenta Miasta Jaworzno, Pana Pawła Silberta. Korzystając z okazji, poinformowałem włodarza miasta o tym, że nasza organizacja rozsławia jego miasto w kraju i zagranicą. Swoją drogą, miasto Jaworzno jest dowodem na to, jak mądrze można pokierować aglomeracją, planując inwestycje i rozwijając strategiczne branże np. energetykę i górnictwo oraz działalność usługową. Najważniejszym jednak zagadnieniem jest 'czynnik ludzki" i jego kształtowanie poprzez tzw. 'chowanie", mówiąc słowami Hugo Kołłątaja. Kadry do wszelakich dziedzin muszą być odpowiednio kształtowane, by zakończyć piramidalne marnotrawstwo, jak wielokrotnie podkreślał Jan Kwaśniewski. 
(…)
Bogdan Tkocz
prezes ZG OSO

więcej – w numerze listopadowym miesięcznika „Optymalni”

MIĘDZY NAMI - Wpływ żo na zdrowie i rozwój dzieci w okresie przedszkolnym i wczesnoszkolnym


 Przedstawiam Państwu następną prelekcję zaprezentowaną na Spotkaniu Rodzin Optymalnych w Ustroniu w dniach 6-7.09.br. w DW Globus w Ustroniu.

WIEK PRZEDSZKOLNY (4-6 lat)
Wiek przedszkolny jest w rzeczywistości okresem najbardziej intensywnego rozwoju, w którym dziecko staje się dojrzale umysłowo i społecznie. Dziecko w tym wieku rośnie szybko (przyrost wysokości to: 5-7 cm rocznie), znacznie natomiast wolniej przybiera na wadze (2-3 kg rocznie). Wraz ze wzrostem wzmożonej aktywności ruchowej następuje szybki rozwój kośćca. Przejawem poprawnie przebiegających procesów kostnienia jest wymiana zębów mlecznych na stałe. Równocześnie z rozwojem kośćca intensywnie rozwija się układ mięśniowy, zwiększa się masa mięśni. Z rozwojem fizycznym związany jest rozwój psychiczny dziecka oraz rozwój pamięci, co umożliwia rozwój myślenia. Dziecko zaczyna myśleć kategoriami ogólnych wyobrażeń. W ostatniej fazie okresu przedszkolnego, około połowy szóstego roku życia, dzieci dojrzewają emocjonalnie. Z uwagi na dużą aktywność fizyczną dziecka ten aspekt rozwoju znajduje uzasadnienie w zaleceniach żywieniowych dr. Jana Kwaśniewskiego: 'Większość ludzi uważa za pozytywne zjawisko, że dzieci szybko rosną, dużo ważą, a młodzież jest 'dorodna", tzn. wysoka, rozrośnięta i silnie umięśniona. Większość pediatrów i rodziców uważa też, że dziecko duże, szybko rosnące i szybko dojrzewające jest powodem do dumy. Nie wiedzą, że dziecko powinno być małe, szczupłe i niskie. Powinno dojrzewać jak najpóźniej, bo to rokuje mu długie życie." Prawidłowe żywienie w wieku przedszkolnym gwarantuje właściwy rozwój, utrzymanie sprawności fizycznej, intelektualnej i emocjonalnej. Produkty polecane w żywieniu dzieci powinny mieć dużą wartość odżywczą i jakość zdrowotną. Przewód pokarmowy małego dziecka jest bardziej wrażliwy, niż człowieka dorosłego, na zarazki, szkodliwe czynniki, zepsute potrawy itp.
(…)
Opracowanie: Teresa Szczepanek
Starszy Doradca ŻO
tel. kont. 33-854-51-45, 609-147-364
DW GLOBUS, Ustroń Jaszowiec

więcej – w numerze listopadowym miesięcznika „Optymalni”

Z ŻYCIA STOWARZYSZENIA - Ludzie z pasją - wczoraj i dziś


Trochę historii…
Optymalni w Łazach byli pierwsi!
(Treść wystąpienia na konferencję z okazji 16-lecia OSO w Ciechocinku)
We wrześniu b.r. minęło 17 lat od powstania w Łazach pierwszego w Polsce Klubu Żywienia Optymalnego, o czym wspomina dr Jan Kwaśniewski w swej książce 'Żywienie Optymalne" oraz w Dzienniku Zachodnim Nr 29 z dn. 04.02.1998 r. w odpowiedziach na listy, jak również w miesięczniku 'Optymalni" Nr 11/27. Założycielami tego Klubu byli: inż. Tadeusz Czop - burmistrz miasta i gminy Łazy Lidia Janus - dyrektor MOK Ireneusz Małecki - sołtys wsi Chruszczobród Założeniem Klubu było promowanie żywienia optymalnego w gminie Łazy wśród zainteresowanych, utworzenie ośrodka leczniczego zgodnie z metodą dr. Jana Kwaśniewskiego. Członkiem Klubu mogła zostać osoba, która stosowała lub zadeklarowała chęć stosowania diety optymalnej. W latach 1997-1998 zrzeszonych w Klubie było 160 osób z Łaz i z różnych miast Śląska. Dr Jan Kwaśniewski trzykrotnie odwiedzał w tym czasie Łazy. Na spotkania z Doktorem przychodziło setki osób z całego województwa. W 1998 r. w Łazach powstała 'Arkadia", którą uroczyście otwierał dr Jan Kwaśniewski z burmistrzem miasta i gminy Łazy, inż. Tadeuszem Czopem. Arkadia pozyskała lekarza optymalnego i została wyposażona w aparat do prądów selektywnych, podarowany przez dr Kwaśniewskiego. Z zabiegów skorzystało wielu pacjentów kierowanych przez lekarzy optymalnych.
(…)
Tadeusz Czop (Łazy)

Z ostatniej chwili…
Optymalni z Rybnika i okolic - łączmy się!
(Relacja z pierwszego spotkania)
W dniu 18 października 2014 roku w rybnickiej kawiarni Cafe Vienna odbyło się pierwsze spotkanie osób praktykujących żywienie optymalne i tych, którzy taką formą odżywiania są zainteresowani. Od pewnego czasu spotykałem się z sugestiami, że do organizacji tego typu spotkania powinno dojść. Początkowo nie traktowałem tego poważnie. Później zacząłem się zastanawiać nad celowością takiego spotkania. Kiedy już zaakceptowałem w sobie ideę organizacji spotkania, to problemem było wciąż, gdzie takie spotkanie powinno się odbyć. Rozważałem różne koncepcje, ale żadna z nich nie wydała mi się odpowiednia. Można powiedzieć, że wówczas w cudowny sposób miejsce znalazło się samo. Skontaktowała się ze mną właścicielka jednej z rybnickich kawiarni pytając, czy nie będę organizował spotkania dla optymalnych. Zrozumiałem, że to nie jest przypadek i po krótkich uzgodnieniach z właścicielką Cafe Vienna panią Agatą Wawoczny mieliśmy już ustalony termin pierwszego spotkania. Poinformowałem wszystkie osoby, które wcześniej sygnalizowały mi chęć uczestnictwa w takim spotkaniu i zaczęło się radosne odliczanie. Kiedy wszystko było już ustalone, okazało się, że w tym samym dniu w Jaworznie odbywa się również Walne Zebranie Delegatów Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Optymalnych im. Adama Jany, w którym także miałem wziąć udział. Kiedy próba zmiany terminu rybnickiego spotkania nie powiodła się, wówczas zdecydowałem, że postaram się pogodzić ze sobą obydwa wydarzenia.
(…)
Marek Konopka (Rybnik)

więcej – w numerze listopadowym miesięcznika „Optymalni”

MIĘDZY NAMI - Tradycja w służbie nowoczesności (fotoreportaż)


Obronny zamek w Inowłodzu był jedną z blisko pięćdziesięciu murowanych warowni, zbudowanych za życia i panowania Kazimierza Wielkiego. Wystawiony w latach 1356-1366 pełnić miał powinność lokalnej siedziby władzy monarszej i punktu militarnego chroniącego granicę Polski z państewkiem książąt mazowieckich, pobliski bród oraz komorę celną na szlaku handlowym, przekraczającym w tym miejscu Pilicę.
Od 2005 roku ruiny zamku zostały objęte planami odbudowy oraz rekonstrukcji. Prace rekonstrukcyjne rozpoczęto w 2008 roku od ośmiobocznej wieży,1 a zakończono z końcem 2012 roku. W 2010 roku Gmina Inowłódz otrzymała dofinansowanie w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Łódzkiego na lata 2007 - 2013. W ramach inwestycji odbyła się konserwacja ruin zamku oraz częściowa rekonstrukcja wybranych elementów dawnej struktury, a także adaptacja części możliwych do pozyskania pomieszczeń. W zamku swoją siedzibę mają Gminne Centrum Kultury w Inowłodzu wraz z Gminną Biblioteką Publiczną oraz Punkt Informacji Turystycznej (www.gckinowlodz.naszgok.pl , www.inowlodz.pl).
11 października 2014 r. na Zamku Kazimierzowskim w Inowłodzu odbyła się Ogólnopolska Konferencja Naukowa pt.: 'Życie codzienne w Polsce w okresie Średniowiecza". Zorganizował ją Zarząd Stowarzyszenia Króla Kazimierza Wielkiego oraz Wójt Gminy Inowłódz. Honorowy Patronat nad tym wydarzeniem objął Marszałek Województwa Łódzkiego Witold Stępień, a współorganizatorami byli: Włocławskie Towarzystwo Naukowe, Wyższa Szkoła Humanistyczno-Ekonomiczna we Włocławku i Starostwo Powiatu Tomaszów Mazowiecki. W czasie konferencji królewski Inowłódz został uhonorowany Medalem Króla Kazimierza Wielkiego, a Ogólnopolskie Stowarzyszenie Optymalnych miało możliwość autoprezentacji. Promowaliśmy książki dr. Jana Kwaśniewskiego oraz miesięcznik 'Optymalni".
(…)
Opracowała: Ewa Borycka-Wypukoł

więcej – w numerze listopadowym miesięcznika „Optymalni”

WARTO PRZECZYTAĆ - Siarka - ważne informacje


Siarka to niemetaliczny pierwiastek barwy żółtej konieczny do budowy niektórych aminokwasów. Jest bardzo ważny dla ciała człowieka. Pomaga przy tworzeniu kolagenu. Jest częścią składową chrząstek i tkanki łącznej. Ponad połowa znajduje się w mięśniach, skórze i kościach.
Siarka wchodzi w skład bardzo ważnych aminokwasów: metioniny dostarczanej wyłącznie z pożywieniem i umożliwiającej detoksykację organizmu. Cysteiny wchodzącej w skład glutationu silnego antyoksydantu wewnątrz komórkowego oraz cystyny. Wchodzi także w skład wszystkich tkanek ludzkiego organizmu zwłaszcza tych, które zawierają duże ilości białek, jak włosy, mięśnie czy skóra. Siarka wchodzi w skład cysteiny, metioniny, tauryny, kwasu liponowego, biotyny, witaminy B1, oraz koenzymu A. Jest obecna we wszystkich komórkach organizmu ludzkiego, przede wszystkim w białkach komórkowych jako bardzo ważny składnik ich struktury. Siarka jest niezbędna w tworzeniu połączeń organicznych. Siarka wchodzi w skład różnych związków utrzymujących wiele różnych funkcji w ustroju ludzkim. Siarka umożliwia wątrobie wykonywanie czynności odtruwania. Razem z fosforem i manganem jest bardzo ważna dla pracy mózgu i nerwów. Wpływa korzystnie na wątrobę, wspomagając produkcję żółci, wpływa na móżdżek, pomaga w produkcji protoplazmy, wpływa silnie na skórę. Im więcej azotu w pokarmie tym ciemniejsze włosy, im więcej siarki tym włosy jaśniejsze. Również kręcone włosy zawierają więcej siarki, a najwięcej jej zawierają włosy rude. Nie ma oficjalnej zalecanej dawki dziennej (ZDD) dla siarki. Zapotrzebowanie na nią wiąże się ściśle z zapotrzebowaniem na metioninę oraz witaminy zawierające siarkę. Stwierdzono, że siarka korzystnie oddziałuje na stawy, skórę i stan jej owłosienia. Jest potrzebna do właściwego rozwoju chrząstek i ścięgien. Siarka jest stosowana do leczenia artretyzmu, reumatyzmu, miażdżycy naczyń, dny, schorzeń skórnych, dolegliwości płucnych, zaburzeń wątrobowo-żółciowych, infekcji jelitowych, zapaleń zatok przynosowych, tętnic i cukrzycy. Bierze udział w produkcji kwasów żółciowych potrzebnych przy wchłanianiu i trawieniu pokarmów. Wchodzi w skład kości i zębów. Pobudza do działania niektóre enzymy i reguluje proces krzepnienia krwi. Uczestniczy w uwalnianiu energii z białek, węglowodanów i tłuszczów. Również insulina - hormon regulujący poziom cukru we krwi - zawiera siarkę. Jako składnik insuliny siarka reguluje stężenie cukru we krwi oraz wchodzi w skład kolagenu, białka występującego w tkance łącznej, które łączy ze sobą poszczególne komórki.
(…)
Prof. Stanisław K. Wiąckowski

więcej – w numerze listopadowym miesięcznika „Optymalni”

WARTO PRZECZYTAĆ - Książka dr. Jana Pokrywki „Na zdrowie” i moje osobiste refleksje


W dniach 18-21. 09. 2014 uczestniczyłam w Tatrzańskim Zjeździe Optymalnych w Zakopanem. Pobyt był dla nas wszystkich wspaniale zorganizowany i pozostawił w naszych duszach i umysłach ogromnie pozytywne wrażenia i wspomnienia.
W ostatnim dniu pobytu wysłuchaliśmy wykładu dr. Jana Pokrywki, który często prowadzi otwarte spotkania i prelekcje na temat profilaktyki zdrowia, w tym odżywiania sprzyjającego zdrowiu i długowieczności. W czasie przerwy można było kupić książki jego autorstwa oraz różne preparaty zalecane przez pana doktora, zgodnie z prezentowanym tematem o długowieczności. Ponieważ treść wykładu wskazywała na dość ciekawe informacje, a pikantności dodawały ciekawostki na temat sposobu osiągnięcia długowieczności mało znanymi dla nas sposobami, postanowiłam zgłębić ten temat, kupując książkę: 'Na zdrowie. Jak osiągnąć harmonię ciała, ducha i umysłu". Książka 'Na zdrowie" napisana została przez lekarza Jana Pokrywkę wspólnie z pisarzem, autorem wielu książek, Filipem Żurakowskim - znawcą i trenerem biznesu i rozwoju osobistego człowieka. Obydwaj Panowie uważają się za uczniów prof. Juliana Aleksandrowicza, który twierdził, że należy zmieniać świat i ludzi na lepszy poprzez dostrzeganie przez lekarzy całego człowieka, a nie tylko jego pojedyncze organy, a nieodłączną częścią medycyny powinna być psychologia i psychoterapia. W tym też tonie napisana została ta książka, podkreślając zasadę, że nasze zdrowie zależy od równowagi i harmonii ciała, ducha i umysłu, w myśl zasady: 'Zdrowie jest skutkiem równowagi, choroba jest objawem braku równowagi." Doktor Jan Pokrywka proponuje w swojej publikacji dietę, którą nazywa w skrócie 'REZO", a więc: R - radość, E - energia, Z - zgrabna sylwetka, O - odporność. Stosując dietę doktora Pokrywki, można jeść prawie wszystko, ale w odpowiednich, czyli w umiarkowanych ilościach i proporcjach (niestety nie podaje ile i w jakich!).
(…)
Opracowanie: Teresa Szczepanek
Starszy doradca żo
DW Globus - Ustroń-Jaszowiec.
Tel kont. 609 147 364, (33) 854 51 49

więcej – w numerze listopadowym miesięcznika „Optymalni”

WARTO PRZECZYTAĆ - Emocje na talerzu


Większość z nas chociaż raz w życiu stosowała dietę. Niestety zmiana nawyków żywieniowych nie jest łatwa. Ulegamy pokusom, brakuje nam samodyscypliny i wytrwałości w dążeniu do celu. W takiej sytuacji warto skorzystać z porady psychodietetyka, który nie tylko dostosuje jadłospis do naszych potrzeb, ale także zadba o pozytywną motywację przy wprowadzaniu zmian w sposobie odżywiania. Choć jesteśmy coraz bardziej świadomi tego, jak ważne jest racjonalne odżywianie i jak duży wpływ ma ono na nasze zdrowie i samopoczucie, to niewiele osób jest w stanie samodzielnie zmienić swoje nawyki żywieniowe. Sprzyja to powstawaniu i rozwojowi nowych dziedzin nauki związanych z dbaniem o zdrowy styl życia. Jedną z coraz popularniejszych jest psychodietetyka.
Skuteczne połączenie
Często zdarza się, że jemy, chociaż nie jesteśmy głodni, wypełniamy swój żołądek do granic wytrzymałości i krok po kroku doprowadzamy się do problemów z nadwagą. Dlaczego tak się dzieje? Wielu z nas 'zajada" swoje codzienne kłopoty, stresy i niepowodzenia. Kolejnym posiłkiem chętnie zabijamy też nudę. W takiej sytuacji nie wystarczy, że postanowimy przejść na dietę, ponieważ sedno problemu z odżywianiem leży w naszej psychice. Między innymi z takimi kłopotami pomagają się uporać psychodietetycy.
(…)
Artykuł pochodzi z portalu www.poprostuzdrowo.pl na którym można też znaleźć informacje o Żywieniu Optymalnym.
http://www.poprostuzdrowo.pl/Diety/ Artykul/Emocje-na-talerzu

więcej – w numerze listopadowym miesięcznika „Optymalni”

ABC MEDYCYNY – Zaburzenia oddychania w czasie snu


Sen to czas bardzo ważny dla każdego organizmu. Jest to okres, w którym organizm powinien się regenerować. Wówczas przemiany metaboliczne w całym organizmie są na tzw. poziomie podstawowym, a więc wystarczającym tylko do dostarczania niezbędnej ilości energii komórkom. Wyjątkiem jest tu układ płuca -serce, który musi przez cały czas pracować i zapewnić pozostałym komórkom dostarczanie tlenu oraz wątroba, która w godzinach między 23 a 2 w nocy wytwarza największą ilość ciał odpornościowych. Ilość potrzebnego snu w ciągu doby jest rzeczą bardzo indywidualną. Zależy od wieku, płci, rodzaju wykonywanej pracy, prowadzonego trybu życia. Sen ma charakter uporządkowany. Fazy i stadia snu układają się w cykle trwające ok. 90-120 min.
Podczas snu występują 2 fazy:
1. nREM - kiedyś nazywana fazą powolnych ruchów gałek ocznych składająca się z 3 stadiów:
-N1 i N2 stanowią sen płytki,
-N3 stanowi sen głęboki.
2. REM - faza szybkich ruchów gałek ocznych, w której aktywność kory mózgowej jest duża, występują marzenia senne, a napięcie mięśni jest znacznie zmniejszone. Zwykle sen zaczyna się od stadium N1 i stopniowo pogłębia się aż do fazy N3. Następnie dochodzi do nagłego spłycenia snu i przejścia do fazy REM. Z upływem nocy skraca się czas snu głębokiego, a wydłuża faza REM. Zachowanie cykliczności faz snu, a szczególnie obecność snu głębokiego i REM jest konieczne dla prawidłowego funkcjonowania ustroju.
(…)
Lek. med. Ewa Łukaszek-Gwóźdź
Arkadia II Katowice
tel. 503-144-481
www.optymalni-katowice.pl


więcej – w numerze listopadowym miesięcznika „Optymalni”

ARKADIA LIDO - Optymalni lekarze odpowiadają


Witam!
Szanowni Państwo. Proszę o informacje wynikające z państwa doświadczenia, jak DO/ŻO wpływa na przebieg choroby Hashimoto. Czy mogą być lub są stwierdzone bezpośrednie związki między sposobem odżywiania wg DO, a nasileniem lub zmniejszeniem objawów Hashimoto? Jakie jest Państwa zdanie w kwestii eliminacji wszystkich źródeł glutenu przy takiej chorobie? Z różnych źródeł internetowych, tak samo będących w kontrze do tzw. medycyny głównego nurtu, można się dowiedzieć, że głównym winowajcą jest gluten i - owszem - nadużywanie węglowodanów jako takich. Natomiast jak w DO wpisuje się krzewiona od pewnego czasu 'nowość", że generalnie 'pszenica to nasz wróg powszedni" - pewna książka amerykańskiego dr kardiologa o tym traktuje. Jak wg DO na obniżenie węglowodanów nakłada się walka z glutenem? Cały czas generalnie pytam w kontekście leczenia Hashimoto. Będę zobowiązany za informacje i stanowisko w tej kwestii. Mam kilkunastoletnie dziecko, u którego stwierdzono Hashimoto. Standardowe podejście tzw. endokrynologów mnie nie zadawala, szukam realnych alternatyw dla brania sztucznych hormonów do końca życia.
Pozdrawiam,
Bartosz Zarzycki


Szanowny Panie,
Choroba Hashimoto nazywana również wolem Hashimoto, jest to zapalenie tarczycy na tle autoimmunologicznym. Jako pierwszy rozpoznał ją 100 lat temu japoński chirurg i nazwa pochodzi od jego nazwiska. Zdiagnozował on ją na podstawie objawów, ale nie znał jej przyczyny ani patomechanizmu. Dzisiaj wiemy, że odpowiada za nią układ odpornościowy człowieka. W normalnych warunkach układ immunologiczny chroni organizm przed zakażeniami. W tym przypadku natomiast, w wyniku nieprawidłowego pobudzenia układu immunologicznego dochodzi do powstawania przeciwciał przeciwko własnej tarczycy. Powoduje to przewlekłe niebolesne zapalenie tarczycy, powoli (przez lata) niszczące ten gruczoł i prowadzące do zmniejszenia produkcji hormonów. Choroba ta dotyka głównie kobiety w starszym wieku, ale mogą też zachorować dzieci, jak to się stało w przypadku Pana dziecka. Na początku choroby tarczyca może być powiększona, czyli tworzy się tak zwane wole. Wole obojętne tarczycy często nie daje żadnych objawów lub są to objawy kosmetyczne, gdyż powiększona szyja jest szpecąca. Jednak, gdy dojdzie do dużego rozrostu wola, chory może odczuwać objawy spowodowane uciskiem, takie jak: duszność związaną z uciskiem tchawicy, zaburzenia połykania spowodowane zwężeniem przełyku lub chrypa. Objawy te występują jednak bardzo rzadko. W chorobie tej dominują objawy spowodowane niskim poziomem hormonów tarczycy pobudzających metabolizm. Dlatego będą one wywoływać jego zwolnienie i wystąpi uogólniona przewaga układu parasympatycznego. W początkowym okresie, gdy poziom hormonów jest prawidłowy, mogą nie występować żadne objawy, a czasem pojawia się nawet wzrost ich wydzielania. Z czasem dochodzi jednak do spadku poziomu hormonów i pojawiają się objawy takie jak: wzrost masy ciała, apatia, zmęczenie, uczucie chłodu, suchość i szorstkość skóry, a także wypadanie włosów, zaparcia, bóle mięśni i stawów oraz wiele innych dolegliwości.
(…)
lek. Przemysław Pala
konsultant medyczny Arkadii Lido w Jastrzębiej Górze

więcej – w numerze listopadowym miesięcznika „Optymalni”

WARTO PRZECZYTAĆ - Typowe dolegliwości kręgosłupa cz. XX Czynniki psychogenne a kręgosłup


Zapewne bywasz przygnębiony i smutny, a jeśli jesteś przedstawicielem młodszego pokolenia - to żyjesz w lęku niepewności. Masz poczucie, że znajdujesz się w niepewnej sytuacji, czujesz się zagrożony. Bezustannie gdzieś pędzisz, aby coś załatwić, aby się nie spóźnić. Jesteś zmęczony. Dochodzimy do momentu, w którym zadajesz sobie pytanie. Czy mogę zapanować nad własnym zmęczeniem? Czy jest sposób, aby wyjść z sytuacji stresowej? Jest wiele technik relaksacyjnych i antystresowych. Zaczniemy od oddychania. Życie nasze realizuje się od naszego pierwszego oddechu. Gdybyśmy wszyscy oddychali w sposób równie naturalny jak zwierzęta, wówczas poziom naszej energii życiowej byłby wysoki i wiele rzadziej cierpielibyśmy na chroniczne zmęczenie czy depresję. Większość ludzi oddycha płytko i ma skłonności do wstrzymywania oddechu. Problem jest w tym, że ludzie ci nie są świadomi faktu, że mają problemy z oddychaniem. Ćwiczenia oddechowe są od dawna integralną częścią takich dyscyplin sportowych jak strzelectwo, łucznictwo – nawet gra w szachy wymaga głębokiego oddychania. Nikt jednak nie wyjaśnia, dlaczego ludzie mają takie trudności z prawidłowym, naturalnym oddychaniem. Najpierw trzeba zrozumieć dynamikę oddychania. Jak wiesz, oddychanie dostarcza tlenu koniecznego do podtrzymania ognia metabolizmu. Niestety organizm nie przechowuje tlenu w większych ilościach, gdy oddychanie ustanie na dłużej niż na kilka minut, wówczas następuje śmierć. Dla porównania - bez wody można przeżyć kilka dni, bez jedzenia ponad miesiąc. Oddychanie nie jest, jakby się wydawało, czynnością mechaniczną. Jest ono rytmem rozszerzania się i kurczenia, który znajduje wyraz również w biciu serca. Co więcej, jest ono wyrazem duchowości ciała i ma bezpośredni związek ze stanem pobudzenia ciała. Gdy jesteś odprężony i spokojny, twój oddech jest powolny i spokojny. W stanie silnej emocji oddech staje się szybki i intensywny. Gdy ogarnia nas strach, oddychamy gwałtownie i wstrzymujemy go. W stanie napięcia oddech staje się płytki. Głębsze oddychanie uspokaja ciało. Ważne jest, abyś był świadom swego oddychania i zwracał uwagę, czy oddychasz nosem, czy ustami, czy też wstrzymujesz oddech.
(…)
Pozdrawiam optymalnych w Ojczyźnie i poza jej granicami.
Z poważaniem,
Tadeusz Kawałek

więcej – w numerze listopadowym miesięcznika „Optymalni”

WARTO PRZECZYTAĆ - Neurastenia - choroba, która zamienia życie w piekło


Neurastenia jest chorobą, która we współczesnych czasach występuje bardzo często. O tym, że potrafi zmienić życie człowieka w piekło, pisał już dr Jan Kwaśniewski.
cd. z poprzedniego numeru

Trafiłam do psychiatry, który przypisał mi leki. Po wzięciu ich miałam wrażenie, że brzuch mi pęknie jak balon. Nie mogłam ich brać, myślałam, że mnie rozsadzi. Żołądek w dalszym ciągu bolał okrutnie. Straciłam nadzieję na odzyskanie zdrowia. Zaczęliśmy szukać pomocy u zielarzy i uzdrowicieli. Jeden z nich powiedział, że muszę zmienić dietę. Doradził, aby jeść według grupy krwi. Mając grupę A jadłam głównie warzywa, owoce i czasami drób. Przyszła nadzieja, która szybko zgasła, bo pojawiły się jeszcze gorsze problemy z układem pokarmowym – pieczenie w żołądku, ciągłe mdłości z bólami głowy, wymiotami, biegunką. Miałam wrażenie, że wszystko we mnie drży. Bałam się wszystkiego: pójścia spać, porannej pobudki, rozmowy z kimkolwiek. Bałam się sama pójść do sklepu, wsiąść do samochodu, zostać sama w domu. Pojawiały się wahania nastrojów – w sytuacjach poważnych niepohamowany śmiech a w radosnych chwilach płacz. Irytowało mnie wszystko: głośna muzyka, rozmowy, śmiechy. Najgorzej czułam się przy miesiączkach. Wtedy wręcz nie mogłam stać. Występowały zaburzenia koncentracji, równowagi, równocześnie wymioty i biegunka. Zjedzenie czegokolwiek było nierealne. Izolowałam się od ludzi, wszystko mogło wyrządzić mi przykrość. Bóle sprawiały, że nie umiałam się uśmiechać. Moja twarz była jak z kamienia. Byłam jak zwykły robot pozbawiony duszy, jakbym miała martwe ciało, które coraz mniej się poruszało. Moje zachowanie denerwowało męża, który tak wiele robił dla mnie i dla córki, a ja nie mogłam tego docenić, nie byłam w stanie okazać jakiejkolwiek wdzięczności, przez tę straszną chorobę. Gdy ja już całkowicie straciłam nadzieję, mój mąż cały czas szukał. Zbieg okoliczności sprawił, że poznaliśmy mamę naszej znajomej. Podczas spotkania opowiedziała nam swoją historię. Powiedziała, że dzięki diecie doktora Kwaśniewskiego schudła, nabrała energii i pozbyła się cukrzycy. Wtedy brzmiało to dla nas jak opowieść fantasy. Ponieważ mąż miał lekką nadwagę, stwierdził, że przechodzi na tę dietę. Aby schudnąć, na początku jadał nieco mniej tłuszczu - około 2 g na 1 g białka. Z naszego jadłospisu zostały wykreślone bułki, chleby, słodkie napoje i owoce. Najlepszymi węglowodanami okazały się warzywa.
(…)
Magdalena Reczek
tel. 513585 791
e-mail: magdalena.reczek@gmail.com

więcej – w numerze listopadowym miesięcznika „Optymalni”

Pracę zaliczeniową kandydata na doradcę żywienia optymalnego recenzowała Zuzanna Rzepecka - Arkadia w Poznaniu.

MIĘDZY NAMI - Te co skaczą i fruwają optymalnych popierają


Człowiek ma tylko jeden język. Stare porzekadło mówi, że to po to, aby jak najmniej mówił, za to więcej patrzał i słuchał - i dlatego oczu i uszu ma aż po dwie sztuki. Jeżeli rozejrzymy się wokół siebie i dobrze się przypatrzymy przyrodzie, dostrzeżemy, że nie jesteśmy na tej Ziemi sami. Wokół nas są nasi bracia mniejsi. Uważny obserwator dostrzeże, że w jakiś dziwny sposób, chociaż nie czytają książek dr. Kwaśniewskiego i czasopisma "Optymalni", solidaryzuję się z optymalnym w upodobaniach żywieniowych. Skąd one o tym wiedzą? A co więcej - nigdy się nie mylą i nie popełniają błędów. Matka natura jest mądra i logiczna. Wyjdźmy z domu do lasu lub ogrodu i poobserwujmy przyrodę. Poniżej kilkanaście zdjęć z pewnego ogrodu w okolicach Warszawy, w którym założono leśną stołówkę. Tłumnie do niej ściągają ptaszki mniejsze i większe, lisy, jeże, kuny, wiewiórki. Leśna stołówka serwuje nasiona słonecznika, słoninkę, jajka, boczek - dlatego, że sam właściciel jest od lat optymalnym. Ale nie tylko: makaron, ziemniak, chleb też są wykładane, nie cieszą się jednak wśród leśnych gości mirem, co widać na załączonych obrazkach. Oto bajkowy, ale istniejący całkiem realnie 25 km od Warszawy ogród. Widoczne są tuby z ziarnami słonecznika, czyli karmniki. Oprócz karmników wykładane są także jajka, boczek, parówki, słoninka. Na drzewach założone są budki lęgowe dla ptaków, a kilka metrów dalej jest stawik i mały strumyczek, gdzie goście optymalnej stołówki udają się po obiedzie na kąpiel. Zdjęcia wykonane były w okresie 20-30. 09. 2014 r.
(…)
lek. Agata Płowecka
Przewodnicząca Komisji Zdrowia OSO
tel. 604246697

Autorem zdjęć i obserwacji przyrody jest: Janusz Biernacki - optymalny od lat pięciu

więcej – w numerze listopadowym miesięcznika „Optymalni”

WARTO PRZECZYTAĆ – Zadbajmy o naszą spiżarnię


W związku z tym, że i optymalni, i liczna grupa osób spoza optymalnych czyta nasz miesięcznik, moim zdaniem warto przypomnieć propozycje Pana Doktora, co należy czynić, aby poprawić zaopatrzenie spiżarni przeciętnego Polaka, by zmienić radykalnie model żywienia Polaków (jest to część relacji z wyjazdu integracyjnego do Szwajcarii, której publikację sygnalizowaliśmy dwa miesiące temu - przyp.red.). Poniższy program zaczerpnęłam z książki 'Tłuste życie" napisanej przez dra Jana Kwaśniewskiego i pana Tomasza Kwaśniewskiego.
Należy:
1. Rozwinąć, jako cel główny, strategiczny, hodowlę bydła mlecznego, a co za tym idzie produkcję masła i bardzo gęstej, tłustej śmietany oraz wysokotłuszczowych serów.
2. Zwiększyć produkcję żywca wieprzowego, tłustego, wykorzystując część białka, węglowodanów i składników mineralnych z mleka krowiego - na paszę dla trzody chlewnej (maślanka, serwatka, inne odpady produkcji mleczarskiej).
3. Rozwinąć znacznie hodowlę kur niosek i produkcję jajek.
4. Jak najbardziej przybliżyć przetwórstwo do producentów? Odbierać od nich tylko produkty uszlachetnione, skoncentrowane. Rolnik powinien mieć warunki, by we własnym gospodarstwie sam mógł odwirować śmietanę, chude mleko zużyć jako paszę dla świń. Skończyć z wożeniem wody. Płacić producentom za białko i tłuszcze, a nie za litr lub kilogram produktu.
5. Rozwinąć te gałęzie produkcji roślinnej, które bezpośrednio dają białko i tłuszcz o wartości przydatnej w żywieniu człowieka: orzechy włoskie, laskowe, słonecznik.
6. Rozwinąć uprawy soi, grochu, fasoli - głównie jako białkowych produktów na paszę (ew. dla ludzi stosujących dietę japońską).
7. Popierać hodowlę kóz i gęsi do spożycia w kraju.
8. Dostosować eksport i import żywności do rzeczywistych potrzeb narodu. Sprowadzać np. migdały czy wiórki kokosowe, a nie owoce cytrusowe, banany czy kiwi.

Czego natomiast nie należy robić?
1. Przerwać produkcję żywca wołowego, gdyż jest to źródło białka kosztownego i wcale nie najlepszego.
2. Przerwać produkcję brojlerów, z przyczyn jak wyżej.
3. Znaczenie ograniczyć, do niewielkich ilości, produkcję cukru i miodu, ale nie pszczół, które odgrywają wielką rolę w procesie zapylania roślin i są niezwykle istotnym składnikiem ekosystemu.
4. Przerwać całkowicie produkcję słodzonych napojów.
5. Zaprzestać produkcji owoców najbardziej szkodliwych, m.in. jabłek i gruszek.
6. Zboża produkować prawie wyłącznie na cele paszowe.
7. Rzepak i ziemniaki produkować prawie wyłącznie na cele paszowe.
8. Zakazać produkcji szklarniowej w ogóle, gdyż zużywa ona wielkie ilości energii na produkcję błonnika, którego człowiek nie trawi, i wody (o wiele tańsza w kranie!), a także z prostej oszczędności zaprzestać produkcji szklarniowych kwiatów. Szklarnie zamienić na ogrzewane kurniki dla niosek.
9. Zracjonalizować chłodnictwo: należy zabronić przechowywania w chłodniach produktów zawierających głównie wodę (warzywa, owoce i ich nietrwałe przetwory). Należy określić wysoki poziom procentowy białka i tłuszczu w produktach, które będzie można przechowywać w chłodniach.
10. Określić wysoki poziom procentowej zawartości białka i tłuszczu w produktach, które będzie można pakować w kosztowne i trwałe opakowania. Zabronić sprzedaży w kosztownych, plastikowych, zanieczyszczających środowisko butelkach - wody (!).

Opracowała: Teresa Pokorska

KUCHNIA OPTYMALNA - Wątróbka po myśliwsku


Wątróbka wołowa ma tendencję do bycia super twardą. Aby temu zapobiec, należy ją smażyć krótko, w wysokiej temperaturze, a posolić dopiero na talerzu.

100 g ziemniaków
20 g smalcu
100 g kapusty kiszonej
30 g śmietany 30%
szczypta zmielonego kuminu
kilka kropel octu winnego do smaku
80 g wątróbki wołowej
40 g masło
cząber, ziele angielskie, owoc jałowca, sól
po usmażeniu - do smaku - musztarda odrobina ostrej papryki - dla koloru

Podczas gdy gotowały się ziemniaki (ok. 15-20 min.) zrobiłam sałatkę z kiszonej kapusty wymieszanej ze śmietaną i przyprawami - tak by zdążyła się przegryźć. Ugotowane ziemniaki pokroiłam w plasterki i usmażyłam na smalcu. Gdy już były zarumienione, zdjęłam je z patelni na talerze. Wątróbkę pokroiłam w cienkie plastry o grubości do 0,5 cm (tak by po usmażeniu nie była krwista). Obtoczyłam mięso w cząbrze, zmielonym ziarnie ziela angielskiego i zmielonym ziarnie jałowca. Do smalcu (po ziemniakach) dodałam masło i zmiażdżony czosnek. Gdy masło się rozpuściło, położyłam na patelni plastry wątróbki i przypiekłam po ok. 20 sekund po obu stronach. Następnie wyłożyłam na talerz wraz z sałatką. Potrawę przybrałam kawałkami ostrej papryki, by dodać koloru, a na wątróbkę położyłam odrobinę musztardy (również ostrej).
Życzę smacznego!
W 100 g potrawy jest:
Białko 19 g
Tłuszcz 66 g
Węglowodany 20 g

Stosunek B : T : W 1 : 3,5 : 1,1

Zofia Borowska-Dobrowolska
www.babkawmrowkach.pl

więcej – w numerze listopadowym miesięcznika „Optymalni”



Zakup miesięcznika Optymalni
top