aktualności 2014-03-26 23:11:17 ZARAŻANIE OPTYMALIZMEM - w Karpaczu!
Lido

Optymalni



Miesięcznik Optymalni Kwiecień 2014



Od Redakcji


Drodzy Państwo,

Żyjemy w kraju, w którym od lat utrzymuje się niepokojący trend. „Sytuacja polskich dzieci jest nadal bardzo zła. Zagrożenie ubóstwem utrzymuje się na wysokim poziomie” - powiedziała w rozmowie z portalem Wirtualna Polska Ewa Falkowska z UNICEF Polska. Z raportu GUS analizującego dane na koniec 2011 roku wynika, że ponad pół miliona polskich dzieci nie dojada - rodzice nie są w stanie zapewnić im zbilansowanych posiłków, co odbija się na kondycji i zdolności intelektualnej najmłodszych. Takie dzieci mają np. znacznie gorsze wyniki w szkole. Dziecięca bieda to jednak znacznie szersze pojęcie. Nie polega wyłącznie na tym, że dzieci nie mają co jeść i w co się ubrać. Nie mają podręczników, nie jeżdżą na szkolne wycieczki, częściej chorują…
Żyjemy w kraju, w którym rośnie liczba amputacji nóg w wyniku miażdżycy (w 97 proc. przypadków przyczyną amputacji kończyn jest miażdżyca, nierzadko występująca jednocześnie z cukrzycą). Polska jest jedynym krajem Unii Europejskiej, w którym liczba amputacji wzrasta – podaje PAP. W naszym kraju przeprowadza się blisko 8 amputacji nóg na 100 tys. mieszkańców, w Danii – 2, a Hiszpanii i Holandii – 1. Z dostępnych danych wynika, że w Polsce w latach 2008-2011 wykonywano od 6 do 10 tys. amputacji rocznie. W 2012 r. było ich już 12 tys.!
Żyjemy w kraju, gdzie koszt utrzymania niepełnosprawnego dziecka w specjalistycznym ośrodku waha się od 4 do 6 tys. złotych, zaś zasiłek pielęgnacyjny dla rodzica niepełnosprawnego dziecka, w przypadku jego całkowitej rezygnacji z pracy i objęcia dziecka całodobową opieką, wynosi 820 zł. A przecież nie ma nawet porównania w jakości tej opieki…
Żyjemy także w kraju, w którym jest wiedza mogąca pomóc w zmianie tych i wielu innych chorych objawów ludzkiej indolencji. Tylko że wyciągnięcie jej „spod korca” nie jest na rękę wielu… Czy jednak dlatego mielibyśmy przestać się starać?

Ewa Borycka-Wypukoł

Z ŻYCIA STOWARZYSZENIA - Wielki duch mądrości


Trzeba długo odżywiać się optymalnie, aby zorientować się, ile Polska straciła, by w pełni poprzeć słowa wielkiego lekarza o tym, że: 'nieprzyjęcie mojej wiedzy spowodowało koszty większe niż druga wojna światowa". Z lekkością można wypowiedzieć też to zdanie: 'W chorym narodzie jest chora opinia społeczna oraz chore decyzje. Niezależnie od tego kogo to dotyczy, można obserwować decyzje oraz ich skutki". Jan Kwaśniewski w Sali Kongresowej powiedział do byłego Prezydenta Polski, Pana Lecha Wałęsy: 'Pan wiedział trochę inaczej niż my, cieszyliśmy się wspólnie, że była możliwość przedstawienia nowej, ostatecznej drogi dla Polski". Rezolucja podpisana na Ukrainie w sprawie zastosowania przyczynowego leczenia chorób, była szansą dla Ukrainy i dwóch przeciwnych sobie polityków. Rok 2008 minął, a dalsza degeneracja ludności w wielu krajach trwa - efekty i szaleństwa dotykają innych, teoretycznie niewinnych.
Nasz 'wielki sojusznik" zatwierdził już dawno do stosowania w żywności ponad 3000 różnych środków, nie wiedząc co one spowodują. Mądry Polak potrafił bezbłędnie ocenić skalę degeneracji klas oraz całych narodów. Znajomość przyczyn rzeczy wykluczała wydanie błędnej opinii.
(…)
Bogdan Tkocz
prezes ZG OSO

więcej – w numerze kwietniowym miesięcznika „Optymalni”

MIĘDZY NAMI - Od producenta do konsumenta, czyli ekologicznie i optymalnie


20 marca w Centrum Edukacji Przyrodniczej i Ekologicznej Śląskiego Ogrodu Botanicznego w Mikołowie odbyło się seminarium, którego celem było określenie scenariusza rozwoju rynku dla rolnictwa ekologicznego i produktu lokalnego. Współorganizatorami tego przedsięwzięcia było Stowarzyszenie AGRO BIO PLON, Beskidzkie Stowarzyszenie Produkcji Ekologicznej i Turystyki BEST PROEKO, Parlamentarny Zespół ds. Narodowego Programu Zdrowego Żywienia oraz nasze Stowarzyszenie.
Seminarium rozpoczął Paweł Kojs, dyrektor Śląskiego Ogrodu Botanicznego, który przywitał zebranych i pokrótce zrelacjonował kulisy powstania i rozbudowy ŚOB. W czasie prezentacji współorganizatorów wystąpił prezes Bogdan Tkocz. Mówił on o celach OSO oraz zwrócił uwagę na jakość żywności, którą spożywamy na co dzień. Pani Poseł Izabela Kloc, przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Narodowego Programu Zdrowego Żywienia, wspomniała o konieczności kształtowania świadomości konsumenckiej i zapewniła o wspieraniu inicjatyw temu służących.
(…)
Ewa Borycka-Wypukoł

więcej – w numerze kwietniowym miesięcznika „Optymalni”

WARTO PRZECZYTAĆ - Krzem - pierwiastek życia i zdrowia


Prawdziwa wartość krzemu jest przez wielu ludzi niedoceniana, bądź z braku wiedzy, bądź w interesie koncernów farmaceutycznych. Jego prawidłowa zawartość w organizmie to naturalny klucz do zdrowia. Zawartość krzemu w skorupie ziemskiej wynosi blisko 27%, a więc po tlenie jest on najbardziej rozpowszechnionym pierwiastkiem na Ziemi. Najczęściej występuje w postaci dwutlenku, jako krzemionka SiO2. Przypuszcza się, że krzem spełniał w procesach powstawania życia (syntezy białek) równie ważną rolę jak węgiel oraz, że wybiórczość określonych organizmów w stosunku do krzemu jest cechą uwarunkowaną ewolucyjnie (Sedlak, 1967).
Krzem jest pierwiastkiem niezbędnym dla roślin. Małe ilości rozpuszczalnych soli krzemu stymulują ich wzrost i wpływają na zwiększone pobieranie molibdenu. Brak tego pierwiastka prowadzi do zahamowania wzrostu, spadku plenności, powoduje więdnięcie liści. Obniżenie zawartości krzemu w środowisku prowadzi do zahamowania fotosyntezy, syntezy białek, chlorofilu. Krzem wzmacnia odporność roślin na zasolenie gleby, na choroby grzybowe oraz obniża toksyczność glinu. Krzem jest również składnikiem tkanek zwierzęcych. Najwyższe jego stężenia 100-500 ppm, a nieraz i więcej, przypadają na kości, ścięgna, skórę oraz płuca. W organizmie ludzkim jest go niewiele, głównie we włosach, skórze i paznokciach.
Krzem jest pierwiastkiem określającym właściwości miękkich struktur - tkanek łącznych, ścięgien, naczyń krwionośnych, układu trawiennego oraz okostnej, chrząstek i mazi stawowej. Wapń jest podstawowym pierwiastkiem twardych struktur układu kostno-stawowego. Wapń, podobnie jak i 74 innych pierwiastków, nie jest przyswajalny, jeżeli w organizmie człowieka brakuje krzemu.
(…)
Prof. Stanisław K. Wiąckowski

więcej – w numerze kwietniowym miesięcznika „Optymalni”

Z ŻYCIA STOWARZYSZENIA - Zarażanie optymalizmem


Pogoda spłatała nam figla i zamiast planowanego narciarskiego OPTY-TOURu na piękniej Polanie Jakuszyckiej, obuci w trapery (bądź też w inne obuwie, niekoniecznie górskie) spotkaliśmy się rano 22 marca na parkingu ośrodka 'U Musa" w Karpaczu. Planowana wycieczka krajoznawcza, w zastępstwie białego szaleństwa, zapowiadała się bardzo spokojnie. Jednak nikt po powrocie nie narzekał na niedosyt… Już samo dojście pod stację wyciągu było dla wielu z nas (mieszkańców równin) nie lada wyzwaniem i… wydawało się najtrudniejszym (najdłuższym?) elementem wycieczki. Mijając skocznię narciarską 'Orlinek" im. Stanisława Marusarza, zastanawiałam się, czy przy tej słonecznej pogodzie my tak wolno idziemy, czy może pod tę Kopę jest aż tak daleko…
(…)
Ewa Borycka-Wypukoł

więcej – w numerze kwietniowym miesięcznika „Optymalni”

WARTO PRZECZYTAĆ - Jony ujemne a nasze zdrowie


Jak wiadomo, w otaczającym nas powietrzu stale krążą jony, które powstają na skutek oddziaływania określonych ilości energii (pochodzącej głównie z substancji radioaktywnych występujących w skorupie ziemskiej a częściowo z promieniowania kosmicznego) na cząstkę gazu. W wyniku tej reakcji uwalnia się elektron. Cząsteczka pozbawiona elektronu staje się jonem dodatnim, natomiast ta, do której przyłącza się oderwany elektron, tworzy jon ujemny. W efekcie zderzania się cząsteczek, ładunek ulega przemieszczeniu. Oczywiście to jedynie bardzo ogólne określenie, czym są jony i skąd się biorą. Wiadomo jednak, że w zależności od ich stężenia w otoczeniu może zmieniać się nasze samopoczucie. Prawidłowy stosunek jonów dodatnich do ujemnych powinien wynosić 1: 1,5-2,0. W towarzystwie jonów ujemnych organizm odczuwa rześkość, lepszą koncentrację, cieszy się doskonałą witalnością, szybciej zdrowieje. Natomiast w przypadku przekroczenia jonów dodatnich pojawia się zmęczenie i rozdrażnienie, spada wydolność oddechowa, występuje słabsze ukrwienie. Odczuwamy suchość gałek ocznych, pogarsza się ostrość widzenia, zaczynają szwankować struny głosowe, słabnie krzepliwość krwi, pojawia się zmęczenie itp.
(…)
Opracowanie:
Teresa Szczepanek - Starszy Doradca Żywienia Optymalnego.
TeL: 609-147-364
DW GLOBUS-JASZOWIEC

więcej – w numerze kwietniowym miesięcznika „Optymalni”

MIĘDZY NAMI - By przywrócić smak życia, czyli…


…jak żywieniem optymalnym wyleczyłam się z kamicy nerkowej, zapalenia miedniczek nerkowych oraz nadcisnienia.

Ponieważ od dawna chorowałam i ciągle źle się czułam, szukałam recepty na zdrowe życie. Nękająca mnie choroba to przewlekłe zapalenie miedniczek nerkowych, które objawiało się strasznymi bólami oraz częstym oddawaniem moczu, po kropelce. W badaniach moczu była duża ilość białka i krwi. Kiedy choroba się zaostrzyła, znalazłam się w szpitalu. Pani doktor stwierdziła, że tego schorzenia nie da się wyleczyć, tylko zaleczyć i muszę przyzwyczaić się zarówno do choroby, jak i do bólu. Trudno się do bólu przyzwyczaić, tym bardziej, że objawy powtarzały się przynajmniej raz w miesiącu, a nawet częściej. Antybiotyki i Furagin pomagały na krótko, do tego doszło nadciśnienie, które objawiało się bólami części potylicznej głowy. Miałam wtedy 45 lat.
(…)
Teresa Lis, Szczecin
tel. 608 45 90 70

więcej – w numerze kwietniowym miesięcznika „Optymalni”

WARTO PRZECZYTAĆ - Typowe dolegliwości kręgosłupa cz. XIV


Bóle głowy i migrena - cd.

Możesz nie dać wiary, ale według najnowszych badań i odkryć, prawie wszystkie bóle głowy - jak np.: bóle zatok, bóle przy nadciśnieniu tętniczym bądź stresowe, czy też straszliwe bóle migrenowe - mogą być wyzwalane przez składniki pokarmowe spożywane każdego dnia. Cierpiący z powodu nieustających bólów głowy nie przypuszcza nawet, że przyczyna może leżeć w sposobie odżywiania. Bóle głowy powodowane odżywianiem często występują u dzieci, a ich przyczyna często pozostaje nierozpoznana. Naukowcy i terapeuci są zgodni, że sposób żywienia jest istotnym czynnikiem sprawczym we wszystkich bólach głowy, które dręczą miliony ludzi. Wiele czynników nie zależy od nas, między innymi: zmiana warunków atmosferycznych, ostre światło, intensywne zapachy, cykl miesiączkowy i inne. Jednak większość czynników prowokujących bóle głowy to czynniki dietetyczne. A oto co mówi na ten temat dr David Buchholz, ordynator Kliniki Neurologicznej Szpitala Uniwersyteckiego Johansa Hopkinsa: 'Unikanie kontaktu z określonymi sprawcami cierpień może mieć szczególne znaczenie w zapobieganiu bólom głowy". Oczywiście, że to dość skomplikowane, gdyż pojedyncze składniki pokarmowe rzadko wywołują bóle głowy. Zazwyczaj do powstania bólu konieczne jest współdziałanie większej liczby czynników. Dlatego picie czerwonego wina raz wyzwala ból, a innym razem nie.
(…)
Pozdrawiam optymalnych
w Ojczyźnie i poza jej granicami.

Z poważaniem
Tadeusz Kawałek

więcej – w numerze kwietniowym miesięcznika „Optymalni”

MIĘDZY NAMI - Łuszczyca to nie wyrok


Pani Halina, lat 58, o diecie optymalnej, jak większość pacjentów, dowiedziała się z Dziennika Zachodniego z artykułów, które pisał tam dr Kwaśniewski. Nie wierzyła własnym oczom, gdy przeczytała na temat łuszczycy, na którą od dziecka chorowała. Miała wtedy dopiero 43 lata i skórę w opłakanym stanie. Zmiany chorobowe najdotkliwiej występowały w okolicach kolan, łokci, głowy, tułowia i śmiało można powiedzieć, że praktycznie na całym ciele. Trapiły ją również bóle kręgosłupa, bóle reumatyczne, często odczuwała arytmię serca. Na szczęście, jak mówi, artykuł, który wpadł jej w ręce dotyczył właśnie łuszczycy i jej powikłań.

Dowiedziałam się z niego, że łuszczyca to nie wyrok i można się z niej wyleczyć przez odpowiedni dobór składników odżywczych. Moja radość była ogromna, bo dawała nadzieję na lepsze życie, więc szybko skontaktowałam się z redakcją Dziennika, żeby dowiedzieć się, gdzie można zakupić książkę dr. Kwaśniewskiego, którą w tym czasie nie było łatwo zakupić. I znów radość - redakcja przysłała mi książkę, którą przeczytałam jednym tchem. Byłam pod dużym wrażeniem zawartych tam wiadomości i nadziei. Leczyło mnie wielu lekarzy, wielokrotnie byłam hospitalizowana na oddziałach dermatologicznych w różnych miejscach w kraju, między innymi w Radomiu, Grójcu koło Warszawy, Bytomiu, Sosnowcu i wszędzie tam słyszałam, że jest to choroba nieuleczalna. Leczenie szpitalne pomagało na miesiąc czy dwa i mogę powiedzieć, że byłam często traktowana jak królik doświadczalny, gdyż często testowano na mnie różne specyfiki (maści, tabletki). W szpitalach nie czułam się najlepiej, ciało przeraźliwie swędziało, więc podawano leki nasenne, po których byłam ospała, ciągle zmęczona i rozdrażniona. Najgorsze było to, że skórę głowy smarowano mi maściami, po których moje włosy wychodziły całymi garściami. Ze szpitali wychodziłam z nadzieją, że będzie lepiej, ale nadzieja na wyzdrowienie szybko mijała - wszystkie objawy choroby szybko wracały ze zdwojoną siłą.
(…)

Opracowała:
Alina Szekiel
Arkadia II Katowice
www.optymalni-katowice.pl
tel. 503-144-481

więcej – w numerze kwietniowym miesięcznika „Optymalni”

WARTO PRZECZYTAĆ - Walczyć czy nie walczyć z podwyższonym poziomem cholesterolu we krwi


W grudniu 2013 r., przy analizie wyników badań kontrolnych krwi, lekarz pierwszego kontaktu zaproponował mi receptę na lek obniżający poziom cholesterolu. Od kilku lat poziomu cholesterolu u mnie waha się w granicach 250-270 mg%. W grudniu 2013 r. wyniósł 250 mg%. Za receptę pięknie podziękowałam i powiedziałam, że spróbuję obniżyć cholesterol przy pomocy diety. Od ponad 15 lat, tj. od wyleczenia się z miażdżycy stóp dzięki żywieniu optymalnemu, studiuję wszystko, co dotyczy żywienia i z literatury fachowej wynotowałam czynniki mające wpływ na poziom cholesterolu we krwi. Przestudiowałam też: 'Mity o cholesterolu” - W. Hartenbacha i 'Cholesterol - naukowe kłamstwo” - U. Ravnskova, obok wszystkich książek dr. Jana Kwaśniewskiego. Bardzo polecam obydwie książki o cholesterolu jako niezwykle interesującą lekturę.
Z doniesień naukowych wynika, że w blaszkach miażdżycowych znaleziono zaledwie 1% cholesterolu, a pozostałe składniki to: białe ciałka krwi, komórki naprawcze tkanki łącznej, a także płytki krwi, fibrynogen (białko krwi), wapń. Zatem cholesterol, według naukowców, nie jest główną przyczyną miażdżycy.
(…)
Wanda Sławek
doradca żywieniowy

więcej – w numerze kwietniowym miesięcznika „Optymalni”

ABC MEDYCYNY - I jeszcze raz o cholesterolu!


Cholesterol to jedna z frakcji tłuszczu obecna w krwi i tkankach naszego organizmu, zwykle kojarzona z miażdżycą naczyń krwionośnych i oskarżana o przyczynę zawałów i udarów mózgu. W rzeczywistości cholesterol jest bardzo ważnym składnikiem wszystkich tkanek. Przede wszystkim jest amfipatycznym lipidem i jako taki jest składnikiem budującym błonę komórkową każdej komórki. Druga bardzo ważna jego funkcja to ta, że jest substratem do wytworzenia wszystkich innych sterydów w naszym organizmie, takich jak: hormony kory nadnercza, czyli kortykosterydy, hormony płciowe, kwasy żółciowe oraz witamina D. Cholesterol stanowi też zewnętrzną warstwę lipoprotein osocza. Lipoproteiny transportują wolny cholesterol w krążącej krwi, gdzie wymienia się on, na zasadzie równowagi z cholesterolem innych lipoprotein i błon. Prawidłowa budowa błony komórkowej każdej komórki naszego organizmu jest gwarancją, że dana komórka będzie odpowiednio chroniona przed wszystkimi czynnikami uszkadzającymi, będzie prawidłowo wykonywać swoją funkcję oraz prawidłowo się namnażać. Cholesterol chroni więc każdą komórkę przed zwyrodnieniami, w tym przed zwyrodnieniami nowotworowymi. Jest więc bardzo ważnym czynnikiem zabezpieczającym przed największą plagą chorób w XXI w. Do komórek cholesterol jest dostarczany pod postacią kompleksu LDL-C, czyli kompleksu uznawanego powszechnie za tzw. 'zły" cholesterol. Komórek mamy biliardy, więc potrzebujemy dość sporo frakcji cholesterolu, która go tam przetransportuje.
(…)
Lek. med. Ewa Łukaszek-Gwóźdź
Arkadia II Katowice
tel. 503-144-481
www.optymalni-katowice.pl

więcej – w numerze kwietniowym miesięcznika „Optymalni”

ARKADIA LIDO - Optymalni lekarze odpowiadają


Szanowny Panie Doktorze,
Mój mąż jest jeszcze w szpitalu w Toruniu. We wtorek, 28 stycznia, miał pierwszy zabieg ratujący życie: dwie żyły naraz - założono stenty. W piątek, 31, zabieg na jednej żyle i oczywiście stenty. Pan dr Mazurek powiedział, że to, co najgorsze, ma już za sobą. Pozostały jeszcze dwie żyły zatkane w 70%. Stwierdził, że może te zabiegi przeprowadzić lub nie - decyzję pozostawia mężowi. Dzisiaj jednak jest już szykowany do zabiegu. Pozostałaby więc już tylko jedna żyła zatkana w 70%. Czy można odstąpić od tego ostatniego zabiegu? 3 maja zaczynamy 2-tygodniowy pobyt w Arkadii Lido, jednak już dzisiaj potrzebujemy konsultacji. Mój mąż przebywał w szpitalu - załączam kartę informacyjną. Na DO jesteśmy z mężem od paru lat. Byliśmy 3 razy z wizytą w Ciechocinku u Pana dr. Jana Kwaśniewskiego. Mnie dieta wyleczyła z depresji, jednak mężowi się nie udało. Kiedy go poznałam 10 lat temu, był na progu śmierci. Niestety, ciągnące się za nim stresogenne sprawy dały taki rezultat. Szkoda również, że lekarze nie postawili trafnej diagnozy. Twierdzili, że powodem bólów w klatce piersiowej był kręgosłup lub refluks. Problemy kardiologiczne wykluczali, ponieważ EKG było zawsze dobre. A duże ciśnienie, bardzo niestabilne 'zwalali" na stres. Dietę kontynuujemy. Nie wiem, jak mam postąpić. Czy mamy zgodzić się na kontrolną koronarografię i ewentualną angioplastykę (w części początkowej żyła zwężona w 70%)? Do Arkadii przyjedziemy ze wszystkimi badaniami. Jakie badanie jeszcze wykonać, może zdjęcie dna oka? Co do zaleconych lekarstw, to daję mężowi wszystkie, oprócz leku na obniżenie cholesterolu (atorvasterol).
Pozdrawiam serdecznie,
Dorota


Szanowna Pani,
W przypadku Pani męża mamy do czynienia z zaawansowaną chorobą wieńcową, która nie została dostatecznie szybko zdiagnozowana i obecnie jej skutki wymagały interwencji inwazyjnej. Trudno tu jednak winić kogokolwiek, ponieważ niekiedy nie da się postawić jednoznacznego rozpoznania, zwłaszcza gdy wyniki badań dodatkowych są prawidłowe. Podobne objawy mogą występować w innych jednostkach, co może być mylące. Jednoznaczną odpowiedź daje jedynie badanie koronarograficzne, które wykonywane jest jedynie w warunkach szpitalnych i nie należy do badań standardowych. Obecnie wiemy, że przyczyną dolegliwości jest zwężenie tętnic wieńcowych i dodatkowa diagnostyka jest już w zasadzie zbędna. Badanie dna oka nie wniesie żadnych nowych informacji potrzebnych w procesie leczenia. Co prawda doktor Kwaśniewski zaleca czasem badanie dna oka u pacjentów chorych na miażdżycę, ale ma to znaczenie tylko w diagnostyce porównawczej. Naczynia krwionośne w gałce ocznej są doskonale widoczne w odpowiednim powiększeniu i dlatego obserwując je, możemy bezinwazyjnie ocenić ogólny stan naczyń w organizmie. To badanie nie daje jednak odpowiedzi, jaki jest obraz naczyń w konkretnym miejscu. Wykonana koronarografia u Pani męża wykazała jednoznacznie, gdzie tętnice są zwężone i dlatego dodatkowe badania są zbędne. Choroba wieńcowa, czyli miażdżyca tętnic wieńcowych, zaczyna się w naszych warunkach wcześnie i rozwija się wiele lat, zanim zacznie dawać objawy kliniczne.
(…)
lek. Przemysław Pala
konsultant medyczny
Arkadii Lido w Jastrzębiej Górze

więcej – w numerze kwietniowym miesięcznika „Optymalni”

WARTO PRZECZYTAĆ - Nowi chorzy...


Mam głęboką nadzieję, że poniższy tekst pomoże Państwu w tym, aby nie znaleźć się w grupie tzw. 'nowych chorych".
Przypuszcza się, że około 1/3 ludzkości może znajdować się w tej grupie. Co to znaczy? Ano to, że w poprzednim pokoleniu byliby oni uważani za zdrowych. Tymczasem teraz, po wpadnięciu w sidła współczesnej diagnostyki, zalicza się ich do osób chorych, które potrzebują opieki medycznej. Odkąd definicja choroby stała się bardziej 'zaostrzona", miliony ludzi wpadły także w sidła współczesnej medycyny. I tak np. z dnia na dzień 6,7 mln Amerykanek okazało się chorych na osteoporozę, czyli wymagających opieki medycznej, podczas gdy jeszcze poprzedniego dnia były całkiem zdrowe. Stało się to w roku 2003, gdy Narodowa Organizacja na Rzecz Osteoporozy /National Osteoporosis Foundation - NOF / ustaliła bardziej rygorystyczną nazwę choroby i zmniejszyła wskaźnik, który określa gęstość kości.
(…)
Z optymalnym pozdrowieniem,
Anna Kazuba
Prezes szczecińskiego Oddziału OSO
Sekretarz ZG OSO
tel. 91 484 50 65, 784 803 337
www.zdrowo-szczesliwie.blog.onet.pl
e-mail: annakazubaopty@interia.pl

więcej – w numerze kwietniowym miesięcznika „Optymalni”

ŻYWIENIE OPTYMALNE - Cukrzyca opanowana


(…) Listów i powodów do kontaktu z lekarzem optymalnym jest bardzo wiele. Stosuję żo, jestem cukrzykiem, a cukry szaleją. Czy w takim razie to żywienie optymalne jest skuteczne? Oczywiście, że tak. Należy przy nim bezwzględnie pozostać. Jest ono cudownym i jednocześnie racjonalnym panaceum ludzkości na jedną z plag, jaką jest cukrzyca. Współcześni nam ludzie powinni dziesięciokrotnie przynajmniej ograniczyć spożycie węglowodanów. W miejsce tych odrzuconych węglowodanów należy zjadać tłuszcze zwierzęce w pokarmach takich jak: masło, żółtko, śmietana, boczek, smalec - tak, aby był on w przewadze. Taki manewr całkowicie zmienia wszelkie aspekty życia nie tyko jednostki, ale i całych społeczeństw. U ludzi młodszych i mających cukrzycę krócej niż kilkanaście lat, działa to natychmiast. Przy takim modelu żywienia cukry są prawidłowe. Tutaj należy się na chwilę zatrzymać i wyjaśnić sobie, co uważamy za cukry prawidłowe. Za prawidłowy poziom glikemii uważamy cukier poniżej 140 mg%. Mamy do czynienia ze sztucznym zaniżaniem normy glikemii w medycynie, podobnie jak to się dzieje z poziomem cholesterolu. Poziom cholesterolu 25 lat temu za prawidłowy uznawany był 270 mg%, obecnie jest to 200 mg%. Glikemia prawidłowa dawniej była 120 mg%, obecnie medycyna wskazuje do 100 mg%. W przypadku żywienia optymalnego za górną granicę poziomu glikemii prawidłowej uznajemy 140 mg%. Sztuczne zaniżanie norm prawidłowości wyników jest związane oczywiście z możliwością sprzedaży większej ilości leków mających za zadanie obniżać te parametry. W przypadku cukrzycy, oprócz pomiaru codziennej glikemii, należy jeszcze oznaczać raz na 3 miesiące hemoglobinę glikozylowaną. Jest ona oznaczana z krwi i jeśli jest w granicach 5,5-6,5 g/dl to znaczy, że cukrzyca jest dobrze wyrównana i pojedynczymi wahaniami glikemii powyżej 140 mg% nie należy się przejmować. Jeżeli hemoglobina glikozylowana jest powyżej 6,5 to należy w pierwszej kolejności skorygować talerz pod względem proporcji.
(…)
Pozdrawiam wszystkich chcących żyć optymalnie i aktywnie,
lek. Agata Płowecka

więcej – w numerze kwietniowym miesięcznika „Optymalni”

MIĘDZY NAMI - Zbudujmy w Polsce drugą Szwajcarię! cz. II


Używając rozumu, możemy stać się jeszcze bogatsi niż Szwajcarzy. Należy tylko skorzystać z rady Pana Doktora, który odnośnie Szwajcarów i przyczyny ich wyższości nad innymi narodami wypowiedział się również dla TVP Lublin w czasie wizyty w tym kraju, w 2005 roku. Powiedział: 'Bo zamieszkiwali doliny, często odizolowane od innych, żywili się: ser, masło, śmietana, mięso - pasterskim jedzeniem. Cukru nie można było dowieźć, nie było którędy. Tuneli ani dróg nie było. I to były enklawy ludzi jedzących pasterską strawę, czyli tę, która daje zdrową czynność umysłu". Dlatego też proszę i apeluję, aby wyciągnąć z tej wypowiedzi odpowiednie wnioski, które bezsprzecznie przyniosą nam wszystkim korzyści, pozwalając na zbudowanie pomyślnej przyszłości. Można tak pokierować losem, by cudzoziemcy przybywali do Polski po Wiedzę i zdrową żywność. Użyteczną pracę w oparciu o Mądrość Pana Doktora należy zorganizować w kraju, gdyż to jest możliwe, i przestać udawać żebraków. Prezydent Polski nie musiałby wtedy przyjeżdżać do Szwajcarii w poszukiwaniu pracy dla Polaków. Należy nareszcie zadbać o rolnictwo, które jest podstawą egzystencji człowieka. Trzeba wziąć przykład ze Szwajcarów, którzy podjęli rozsądną decyzję o dotacjach do ekologicznego rolnictwa w wysokości trzydziestu miliardów franków na lata 2014 - 2017. Tutejsze media ciągle podkreślają wagę tej branży. Bezustannie reklamowane są sery, których eksport przysparza fortunę. Jak miło było w październiku 2012 roku oglądać 'Siedemdziesiąte Targi Rolnictwa i Żywności OLMA w St. Gallen", na których filmowano uroczą panią prezydent Ewelinę Widmer-Schlumpf, z uśmiechem na twarzy, trzymającą na rękach prosiaczka. Przyjemnie popatrzeć na takie obrazki, gdzie posłowie szwajcarskiego Parlamentu piją ekologiczne mleko, podkreślając wagę zawodu rolnika, a młodzież w strojach gospodarzy z grabiami i widłami śpiewa modną piosenkę o 'bio" produktach. Aż serce się kroi ze smutku, gdy pomyślę, że w Polsce profesja tak istotna została ośmieszona. 'Pracę użyteczną okryto sromotą", skarżył się Staszic.
(…)
Zofia Kuzioła

więcej – w numerze kwietniowym miesięcznika „Optymalni”

KUCHNIA OPTYMALNA - Babka pomarańczowa


Nie pamiętam bym kiedykolwiek piekła jakąś babkę... A czasem ktoś może lubić, albo chcieć hołdować jakiejś tradycji. Los wyszedł mi na przeciw, bo Onet zamieścił przepis na ciasto mocno pomarańczowe - http://znerwicowanazona.blog.pl/2014/03/14/ciasto-mocno-pomaranczowe/. Więc czemu nie spróbować - oczywiście we własnej, znaczy mojej, wersji? Babka upieczona!

290 g (1 szt) pomarańczy
30 g mąki
100 g jajek
300 g żółtek
30 g cukru
200 g mielonych migdałów
łyżeczka proszku do pieczenia
po szczypcie soli i gałki muszkatołowej

Pomarańczę wyszorowałam pod bieżącą wodą i ją ugotowałam, w całości. Wyjęłam do studzenia, po czym pokroiłam na parę częsci i zmiksowałam. Teraz dodałam pozostałe składniki by wszystko zmiksować na gładką masę. Przełożyłam do formy wyłożonej pergaminem do pieczenia i upiekłam do suchego patyczka, co zajęło około godziny. Gotowej babki było 840 gram.

W 100 g było:
Białko 10,18 g
Tłuszcz 19,33 g
Węglowodany 11,89 g

Stosunek B : T : W 1 : 1,9 : 1,2

Degustacja wypadła pomyślnie. Babka pięknie pachnie, jest wilgotna i słodko - kwaśna, jak ma pomarańcza.
Pozdrowienia,
Teresa Stachurska
http://www.stachurska.eu/

więcej – w numerze kwietniowym miesięcznika „Optymalni”



Zakup miesięcznika Optymalni
top