aktualności 2017-05-18 01:28:32 Zapraszamy na XVI Spływ Kajakowy Optymalnych
Lido

Medycyna

Start > Medycyna
Innej drogi nie ma - o prądach selektywnych i optymalnym odżywianiu


W jednym z największych i jednocześnie najbardziej znanych uzdrowisk naszego kraju od 10 lat działa Arkadia, ciesząca się niesłabnącym uznaniem wśród odwiedzających ją gości. Świadczą o tym nie tylko ich wpisy w pamiątkowej księdze ośrodka, ale też to, że chętnie wracają w to miejsce. Rozmawiam z państwem Hanną i Tadeuszem Suchowieckimi, właścicielami Arkadii Ciechocinek.

EBW: Jak Państwo sądzicie, skąd od lat takie zainteresowanie Waszą ofertą? Zapewniacie naprawdę optymalny wypoczynek?
TS: Ciechocinek o każdej porze roku przyciąga wiele osób. Jego łagodny klimat i walory leczniczo-wypoczynkowe sprawiają, że chce się tu wracać... Historia ciechocińskich źródeł solankowych sięga XIII wieku, a początki Zakładu Zdrojowego datuje się na połowę wieku XIX. Tu chodzi się na spacery pod tężnie, których pomysłodawcą był znany optymalnym Stanisław Staszic. Od wiosny do jesieni można podziwiać tu kwiatowe dywany zaprojektowane w latach trzydziestych XX wieku przez wspaniałego architekta zieleni Zygmunta Hellwiga. Oboje z żoną urodziliśmy i wychowaliśmy się w Ciechocinku i znamy dobrze specyfikę tego uzdrowiska. W naszej Arkadii po prostu stawiamy na JAKOŚĆ! Staramy się tworzyć miłą, rodzinną atmosferę oraz przygotowywać smaczne, optymalne posiłki.
HS: Cieszy nas bardzo, że goście Arkadii Ciechocinek doceniają naszą pracę. Na wczasy z żywieniem optymalnym według dr Jana Kwaśniewskiego zapraszamy już od 10 lat. Na początku były to prywatne kwatery, potem dzierżawiona Willa Obywatelska, a od tego roku – nasz własny ośrodek. Zapraszamy do nas cały rok. Zapraszamy zarówno początkujących, jak i długoletnich optymalnych. Dla chętnych istnieje możliwość skorzystania w czasie pobytu z konsultacji lekarskiej i z zabiegów prądami selektywnymi – oczywiście wykonywanych na aparacie PENTAPULS.

EBW: Na pewno wie Pani wszystko o prądach selektywnych. Czy zdarzyło się Pani odpowiadać na pytania pacjentów dotyczące efektów zabiegów wykonywanych na różnych aparatach?
HS: Kiedy ukończyłam szkołę i poszukiwałam do pracy, spotkałam na swojej drodze doktora Jana Kwaśniewskiego. Poznaliśmy się w czerwcu 1978 roku. To właśnie Pan doktor przyjął mnie do pracy na stanowisko fizykoterapeuty. Oprócz znanych mi aparatów do leczenia fizykoterapeutycznego doktor Jan Kwaśniewski zaproponował mi leczenie pacjentów na aparatach, które praktycznie były wycofane w gabinetów fizykoterapii. Jednak samo użycie aparatu nie wystarczyło – konieczne było dobranie odpowiednich parametrów, które dałyby oczekiwane efekty. Można było wyszukać te parametry na aparatach niemieckiej produkcji właśnie dzięki wiedzy Pana doktora, który znalazł w nich lecznicze właściwości parametrów prądów i zastosował je w skutecznym wyleczeniu wielu pacjentów. Sanatorium, w którym pracowaliśmy zyskało dzięki temu liczne grono zwolenników. To właśnie te skuteczne prądy doktor nazwał prądami selektywnymi, dającymi najlepsze efekty lecznicze. Skoro istniały odpowiednie parametry prądów, aż prosiło się, aby stworzyć aparat, który by te prądy generował. Tak powstał „Pentapuls” – pięć rodzajów prądów leczących jednostki chorobowe. Kiedy powstał pomysł, trzeba go było zrealizować – i tutaj znów wysiłek Pana doktora, aby znaleźć człowieka do wykonania precyzyjnej pracy. Doktor szukał - i co ważniejsze znajdywał – osoby, które były odpowiedzialne i wyjątkowo zaangażowane. Wiedział co robi i dlaczego. Jedną z tych osób był pan Ferdynand Höfner z Łodzi. Dzięki fantastycznemu połączeniu wiedzy i doświadczenia powstały aparaty „Pentapuls” i „Sanopuls” nazwane ogólnie aparatami do prądów selektywnych (wybiórczych). Pan doktor uczył mnie w jaki sposób pomagać ludziom, aby odzyskali zdrowie. Tak było i jest do dziś. Służymy swoją wiedzą tym, którzy jej potrzebują i którzy się do nas o nią zwrócą (jak mówił Pan doktor – poproszą). Na rynku pojawiła się ograniczona ilość właściwych aparatów, ale niestety „Polak potrafi” i w ten sposób, bez wiedzy i zaangażowania doktora Kwaśniewskiego, powstały podróbki. Komu i dlaczego tak bardzo na tym zależy? Obecnie jest szansa na wprowadzenie do sprzedaży aparatu według projektu doktora Jana Kwaśniewskiego, o nazwie „Elektropuls” – I TO JEST TO.
TS: Od lat dla chętnych organizujemy szkolenia w praktycznym stosowaniu prądów selektywnych i żywienia optymalnego. Wieloletnia praca mojej żony u boku dr. Jana Kwaśniewskiego na pewno wszystkim uczestnikom takich szkoleń jest pomocna. Jako fizjoterapeutka i długoletnia optymalna stara się zawsze odpowiadać na każde pytanie.

EBW: Od lat w środowisku optymalnych fizjoterapeutów pojawiają się niejasności, jak podawać prądy selektywne. Zdarza się, że w różnych Arkadiach stosuje się różne sposoby przykładania elektrod itd. Dlaczego tak się dzieje? Przecież wszyscy opierają się na wiedzy przekazanej przez dr. Kwaśniewskiego.
HS: Optymalni fizjoterapeuci powinni wiedzieć, na co się porywają. Doktor Kwaśniewski wszystkim przekazał tę samą wiedzę. Nie rozumiem, skąd rozbieżności i różna interpretacja tej samej informacji. (Czyżby jak zwykle zawinił człowiek?) Właściwa technika wykonywania prądów selektywnych była dokładnie opisana w broszurce dostępnej przy zakupie oryginalnego aparatu „Pentapuls”.

EBW: Wciąż mówi się o tym, że zabiegi prądami selektywnymi zawsze muszą być zlecone przez lekarza optymalnego, który określa rodzaj zabiegu, jego czas i ilość powtórzeń. Jednak nadal do fizjoterapeutów przychodzą klienci, którzy „chcą wziąć sobie prądy” na różne schorzenia.
HS: Nie ma prądów “na życzenie” – i to wszystko. To lekarz optymalny zleca prądy selektywne, nie fizjoterapeuta. Nie przypadkowa osoba, która tylko przeczytała, że prądy są skuteczne. Pacjent być może zna się na prądach tyle tylko, co przeczytał lub dowiedział się od kogoś. To jest leczenie, a nie zabawa. Dobrze, gdy jest poprawa, ale co wtedy, gdy jest gorzej? Na kogo zrzucimy odpowiedzialność? Żeby chcieć, trzeba móc, a żeby móc, trzeba wiedzieć. To nie jest działalność na „szybki zarobek”. Każdy fizjoterapeuta, każdy lekarz będzie rozliczony ze swej pracy. Dobrze zlecony i dobrze wykonany zabieg - pomoże pacjentowi, przyniesie satysfakcję i dłuższej perspektywie czasowej także pieniądze. Wiedza została przekazana! Wystarczy tylko ją wprowadzać w życie, a nie kombinować. Jest wiedza – nie ma błędów. I jest tylko jedna droga: trafna diagnoza – prawidłowe leczenie – pełna satysfakcja z dobrze wykonanej pracy – zdrowie i zadowolenie pacjenta. Innej drogi nie ma.

EBW: No tak, wszyscy to wiedzą i się z tym zgadzają, a jednak są różnice w wykonywaniu zabiegów (i w efektach tychże) w różnych Arkadiach. A przecież wszyscy działają na tym samym sprzęcie, mają te same podręczniki i instrukcje, są szkoleni w ten sam sposób...
HS: Jeśli są różnice – nie ma wiedzy. Nie ma tłumaczenia, że wszyscy pracują na aparatach dr. Kwaśniewskiego, bo nie pracują. Podpieramy się dr. Kwaśniewskim, jego wiedzą, cytatami, a – paradoksalnie – wcale nie robimy wszystkiego tak, by to było całkiem zgodne z prawdą... Często tłumaczeniem jest brak dostępności oryginalnego sprzętu. Dlatego tak potrzebne są nowe certyfikowane aparaty.

EBW: Rok 2012 to dla Arkadii Ciechocinek rok wyjątkowy.
TS: Rzeczywiście, rok 2012 jest wyjątkowy. Nie ma przypadków. Wszystko jest celowym działaniem. Dziesięć lat prowadzenia „Arkadii” to długi czas utrzymywania się na rynku optymalnych ośrodków. Nowa siedziba w Ciechocinku została stworzona w podziękowaniu za wiedzę doktora Jana Kwaśniewskiego oraz za zdrowie nasze i wszystkich tych, którzy je odzyskali. W tym roku też dr Kwaśniewski świętuje swoje 75 urodziny. Panie doktorze – DZIĘKUJEMY! To nasza praca na Pana ręce.
HS: Ciechocinek jest uzdrowiskową perełką. Jesteśmy dumni, że możemy od 10 lat zapraszać Państwa w to przepiękne miejsce, będące naszą „małą ojczyzną”. Praca ta daje nam wiele satysfakcji – to wspaniałe patrzeć na zadowolonych, zdrowiejących ludzi. Po zdrowie i wypoczynek przyjedź do Arkadii Ciechocinek!

Dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów.

Ewa Borycka-Wypukoł


Wywiad ukazał się w miesięczniku "Optymalni" maj 2012



Zakup miesięcznika Optymalni
top