aktualności 2017-04-13 19:27:20 Radosnych Świąt Wielkanocnych!
Lido

Start >
Normalizacja glikemii na ŻO


Dzień dobry,
Wraz z małżonką oraz teściową byliśmy w 2003 roku w Waszym ośrodku w Jastrzębiej Górze. Pobyt bardzo mile wspominamy. Wprowadził on w naszym życiu inny stosunek do "jedzenia". Głównie taki, że jemy po to, aby żyć, a nie żyjemy, aby jeść. Niestety upływ czasu oraz sposób życia spowodował, że nie zawsze człowiek mógł się trzymać diety. Zauważyliśmy, że po oddaleniu się od żywienia optymalnego, a przybliżeniu do żywienia "korytkowego" wiele dolegliwości powoli powracało. Wraz z małżonką, jako że jesteśmy czterdziestolatkami w miarę zdrowymi powrót do diety odbył się bez większych problemów. Niestety teściowa choruje na cukrzycę typu II i z nią mamy trochę kłopotów. Dlatego piszę ten list z prośbą o dodatkowe wskazówki. Kilka szczegółów: zalecona przez Pana doktora ilość B/T/W to 50/150/50 przy 4 żółtkach na dobę. Przy tym norma glukozy powinna być 90-140 mg%. Po pobycie u Was teściowa odstawiła insulinę po około 1 miesiącu (brała wtedy około 18 jednostek na dobę). Przez kilka lat wszystko było dobrze. Myślę, że rutyna i brak ważenia w momencie, gdy poziom glukozy we krwi zaczął wzrastać spowodował, że niestety teściowa zaczęła powoli dawkować sobie znowu insulinę. Od małych dawek doszła do prawie 20 jednostek na dobę. 10 dni temu teściowa miała operacje i z piersi wycięto jej drobne guzki (gruczolak, owłókniaki i torbiel z płynem). Lekarz, który prowadził zabieg był bardzo niezadowolony jak usłyszał o tak leczonej cukrzycy. Postanowiłem pomóc teściowej (70 lat) w przypomnieniu metody żywienia optymalnego według zasad dr. Kwaśniewskiego. Od pierwszego dnia zastosowaliśmy dokładne ważenie i zachowanie proporcji. Niestety problem jest z dostarczeniem tłuszczu w ilości 150 g. Dla teściowej jest to za dużo - nie jest w stanie tego zjeść. Ale nie chodzi w ciągu dnia głodna. Przez cały dzień dostarczamy ok. 130 g. Oczywiście zdarza się, że uda się dostarczyć ok.150 g. Przez pierwsze dni, badając poziom glukozy przed śniadaniem i przed kolacją, zmniejszaliśmy jednostki insuliny i doszliśmy po 8 dniach do wyeliminowania jej. Założenia jakie zrobiliśmy obserwując wyniki są takie - posiłki: Śniadania/Obiad/Kolacja są co 6 godzin, 8/14/20 godzina, ilość B/T/W proporcjonalnie w stosunku do posiłków podajemy: Śniadanie - (16/50/18); Obiad - (20/50/17); Kolacja - (14/50/15), wprowadziliśmy spacer 0,5-1 godz. po śniadaniu. Wyniki poziomu glukozy, gdy badamy rano: 169-170; wynik poziomu glukozy wieczorem: 128-132. I tutaj mamy problem. Mimo, że wieczorem jest dobry wynik glukozy, po zjedzeniu kolacji wydaje się, że normalnej, organizm przez 12 godzin nie potrafi sobie z tym poradzić. Wcześniej od śniadania do kolacji też mamy 12 godzin i więcej jemy - wynik wychodzi bardzo dobry. Gdzie popełniamy błąd?
Proszę bardzo o szybką pomoc. Boję się, że jeżeli nie uda nam się znaleźć rozwiązania, to teściowa może wrócić do wstrzykiwania insuliny i jej wysiłki związane z powrotem do diety optymalnej pójdą na marne. Wierzę, że znajdziecie trochę czasu na odpowiedź, aby nam pomóc.
Przesyłam pozdrowienia
Dominik N.

Szanowny Panie,
Cieszę się, że miło wspominacie Państwo pobyt w Jastrzębiej Górze i że dał on wymierne korzyści w postaci poprawy stanu zdrowia. Nie jest rzadkością, że pacjenci, którzy na żywieniu optymalnym osiągnęli znaczne efekty, zaczynają po pewnym czasie zbaczać w kierunku tradycyjnego odżywiania i wracają poprzednie dolegliwości. Jest to zazwyczaj spowodowane rutyną (posiłki są w miarę podobne) oraz tym, że przestajemy się interesować tym, co znajduje się na naszym stole. W życiu codziennym spotykamy się z innymi ludźmi i spożywamy z nimi posiłki wiedząc, że jedna pizza nie zrujnuje naszego zdrowia. I jest to prawda! Jednak jeżeli ta jedna dodatkowa pizza zacznie się pojawiać kilka razy w tygodniu i dojdzie do tego kilka kawałków ciasta, trochę owoców, niewielka ilość soku i spagetti, to przestajemy się już odżywiać optymalnie. Zazwyczaj nie zauważamy tego, ponieważ proces ten odbywa się powoli. Nasze zainteresowanie żywieniem powraca wtedy, kiedy dochodzi do pogorszenia stanu zdrowia. W tej grupie nie stanowicie Państwo wyjątku i nie zamierzam za to nikogo ganić. Tak się po prostu często dzieje i mało jest ludzi doskonałych. Z tego powodu zalecam swoim pacjentom, by od czasu do czasu przeprowadzili sobie dzienny bilans pożywienia. Pozwala to na pewną kontrolę diety i można zauważyć, jeżeli zaczynają się zbyt duże odstępstwa. Osobiście nie jestem zwolennikiem codziennego ważenia i przeliczania posiłków, ponieważ w takiej sytuacji dieta staje się celem życia, a nie środkiem do życia. Uważam jednak, że użycie ołówka i kartki papieru raz na kilka dni lub tygodni może mieć skutki zbawienne dla zdrowia.
Prawidłowe stosowanie diety jest szczególnie trudne w przypadku osób z cukrzycą typu II, ponieważ są to zazwyczaj osoby mało zdyscyplinowane (w przeciwieństwie do chorych na cukrzycę typu I). Pacjenci tacy lubią słodkości i na żywienie optymalne decydują się najczęściej, gdy zaczynają się powikłania. Wielokrotnie spotykałem się z chorymi, którzy nie mieli efektów na żywieniu optymalnym, ponieważ podjadali w tajemnicy słodycze. Naturę takich pacjentów opisałbym zdaniem: „Jeżeli nikt nie widzi, to tego nie było". Rodziny chorych często skarżą się, że w domu wybuchają kłótnie, jeżeli zwracają im uwagę na to, że jedzą za dużo węglowodanów, a troskę o zdrowie odbierają oni jako próbę ograniczania. Zdarza się, że chorzy odstępują od diety, bo łatwiej im przyjmować leki niż się pilnować. Nie wiem czy w przypadku Pana teściowej też miała miejsce taka sytuacja, ale na pewno bez jej woli nikomu nie uda się jej kontrolować. Z przedstawionego opisu mogę jednak przypuszczać, że choroba da się całkowicie opanować za pomocą żywienia optymalnego. Jeżeli przed kilkoma laty udało się całkowicie odstawić insulinę, to prawdopodobnie możliwe jest to także teraz. Proponuję zastosować się do zaleceń lekarza z ostatniego pobytu w Arkadii, ponieważ nie znam wzrostu ani wagi pacjentki, przypuszczam jednak, że mój kolega brał to pod uwagę. Żywienie należy stosować w ten sposób stale bez większych odchyleń. Normalizacja poziomu glikemii na żywieniu optymalnym następuje najczęściej po 2-3 tygodniach, ale nie raz trzeba czekać nawet do 3 miesięcy. Z moich obserwacji wynika, że leki przeciwcukrzycowe odstawia ponad 60% pacjentów w drugim tygodniu stosowania diety, mając oczywiście ustabilizowany poziom glukozy we krwi. Problemy z dostarczeniem odpowiedniej ilości tłuszczu powinien Pan pokonać w taki sposób, aby nie było to uciążliwe dla pacjentki. Tłuszcz można zjadać tak, aby nie było go widać. Przykładowo do 100 g tłuczonych ziemniaków da się wrzucić 20 g masła (16 g T) i popić to 1 szklanką kwaszonej śmietany 18% (36 g T). Daje to około 50 g tłuszczu, który nawet nie jest zauważalny. Podobnych kombinacji jest bardzo dużo, trzeba je tylko samemu wymyślić, tak aby smakowało to danej osobie. Uważam, że nie powinniście Państwo tak bardzo przejmować się wysokim poziomem glukozy rano. Jest to normalne zjawisko nazywane "objawem brzasku". Występuje on u wszystkich ludzi i polega na zwiększonym wydzielaniu adrenaliny i hormonów sterydowych we wczesnych godzinach rannych, gdy się budzimy. Hormony te są naturalnymi antagonistami insuliny, czyli powodują wzrost poziomu glukozy we krwi. U zdrowych ludzi nie powoduje to większych zaburzeń, jednak u cukrzyków podnosi nieznacznie poziom cukru. Na żywieniu optymalnym nie jest to groźne, ponieważ po zjedzeniu pierwszego posiłku z trzustki zostaje wydzielona insulina i dochodzi do normalizacji glikemii. Dlatego jeżeli poranny pomiar wynosi 180 mg%, należy zjeść normalne (optymalne) śniadanie i zrobić badanie za 30-60 minut. Prawdopodobnie następny wynik będzie już prawidłowy. Nie trzeba się obawiać jednorazowych skoków poziomu glukozy, gdyż nie daje to żadnych powikłań. Dla człowieka szkodliwe jest STALE utrzymujące się stężenie glukozy powyżej 200 mg%! Jednorazowe skoki - nawet powyżej 400 mg% - nie stanowią żadnego zagrożenia dla zdrowia. Wymiernym wskaźnikiem wpływu cukrzycy na stan organizmu nie jest ocena stężenia glukozy, ponieważ ta zmienia się bardzo szybko. Tylko poziom hemoglobiny glikolizowanej daje nam pojęcie o średnich poziomach glukozy w ciągu ostatnich 3 miesięcy. Jeżeli wskaźnik przekroczy 10 to znaczy, że dochodzi do uszkadzania tkanek i degeneracji narządów. Myślę jednak, że to badanie u Pana teściowej wyjdzie na poziomie 5-8, co oznacza, że choroba jest opanowana.
Życzę powodzenia.

lek. Przemysław Pala

Artykuł ukazał się w miesięczniku "Optymalni" - lipiec 2009



Zakup miesięcznika Optymalni
top