aktualności 2017-05-18 01:28:32 Zapraszamy na XVI Spływ Kajakowy Optymalnych
Lido

Optymalni

ABC MEDYCYNY – Żywienie optymalne jest dla każdego


Wywiad z pacjentem na temat diety optymalnej.

Od ponad 10 lat interesuję się zagadnieniami związanymi ze zdrowym żywieniem. Duży wpływ na to miała moja aktywność fizyczna, sportowa oraz dramat zdrowotny, który przeszedłem jako młody, trzydziestokilkuletni człowiek. Od wczesnego dzieciństwa w moim życiu był obecny sport w wielu postaciach, w wymiarze niewyczynowym. Wtedy jednak zagadnienia żywienia nie były tematem, który był istotny, czy też zwracano na niego uwagę w środowisku sportowym. Do 18. roku życia praktycznie w ogóle nie chorowałem, np. w ogóle nie miałem grypy. Potem studia, mieszkanie w akademiku i niestety jadłem byle jak, a potem pierwsza praca. Następnie własny biznes, na którym skupiłem się całkowicie, chyba za bardzo. Pojawiły się u mnie: podwyższone ciśnienie, problemy kardiologiczne, głównie o podłożu psychosomatycznym. Głównie było spowodowane to tym, że za mało czasu poświęcałem na relaks, sport i wypoczynek. W wieku 34 lat przeżyłem dramat zdrowotny – miałem udar mózgu. Miałem częściowy niedowład lewej strony ciała, który szybko ustąpił i wróciłem do całkowitej sprawności. Mój lekarz stwierdził, że właściwie to mogę żyć bez żadnych ograniczeń i to mnie bardzo zmotywowało do zmian w moim życiu. Od tego momentu nastąpiły duże zmiany. Wróciłem do biznesu i jednocześnie do aktywności sportowej, wyszczuplałem i zmieniłem sposób odżywiania się, mówiąc w skrócie – jadłem mniej. Z dzisiejszej perspektywy wiem, że nie była to dobra dieta, ponieważ oparta była na dużej ilości węglowodanów i tłuszczów. A wiadomo, że mieszanie paliw, tzn. tłuszczów i węglowodanów, z punktu widzenia żywienia optymalnego, nie jest najlepsze. Zacząłem intensywnie uprawiać sport, głównie biegać i chodzić po górach. Tak się wkręciłem w bieganie, że 4 lata po udarze przebiegłem pierwszy maraton w niezłym czasie, a mam ich na koncie do tej pory 12 i wiele przebiegniętych treningowo. Już jako regularny biegacz, odwiedzając różne fora internetowe dla biegaczy, zacząłem śledzić opisy treningów, przygotowania i sposób żywienia najlepszych maratończyków i ultramaratończyków. Co mnie zaskoczyło to to, że część z nich była na diecie wegetariańskiej i wegańskiej. I sam zostałem wegetarianem na prawie 4 lata. W 4. roku bycia wegatarianem zacząłem mieć problemy z kolanami. Lekarz ortopeda stwierdził, że to od nadmiernego biegania. Na jakiś czas musiałem zawiesić bieganie i przerzuciłem się na rower i pływanie. Wtedy zacząłem się coraz bardziej interesować medycyną naturalną, naturoterapią. Czytałem, jeździłem na warsztaty, konferencje. Potem na półtora roku wyjechałem do Anglii, do Londynu. Przed wyjazdem pojawiły się u mnie problemy z prostatą, które objawiały się budzeniem w nocy i koniecznością pójścia do toalety. Diagnoza lekarska: niewielkie powiększenie prostaty, ale bez zażywania leków. Będąc w Londynie dolegliwości z prostatą się nasiliły. Umówiłem się do lekarza angielskiego, który zrobił mi kompleksowe badania krwi. Wyniki były bardzo dobre, z małym wyjątkiem – nieznaczne niedory witaminy D. Lekarz dał mi kilka praktycznych zaleceń: ograniczyć ilość kawy, herbaty, coca coli i soków owocowych, które piłem w dużych ilościach. O ile ograniczenie konsumpcji kawy, herbaty, coca coli wydały mi się logiczne, to z sokami wydawało mi się to nielogiczne. Moja dieta była głównie oparta na warzywach, owocach i sokach owocowych, i byłem święcie przekonany o ich prozdrowotnym wpływie w moim żywieniu. Wtedy przyszła pierwsza refleksja: czyżbym popełniał jakieś błędy w żywieniu? Postanowiłem poszerzyć swoją wiedzę na temat żywienia i medycyny naturalnej. I wtedy trafiłem w internecie na wykłady Jerzego Zięby. Od początku wstrząsnęło mną to, co mówi i pisze Zięba. I chyba obejrzałem wszystkie jego filmy na YouTube. Od niego dowiedziałem się o diecie dra Kwaśniewskiego. Obejrzałem kilka filmów dra Kwaśniewskiego, które zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Jego rady żywieniowe były odmienne od mojego sposobu żywienia, chociaż jajek zawsze dużo jadłem. Im więcej go słuchałem, tym bardziej stawałem się przekonany, że dr Kwaśniewski ma ogromną wiedzę, jest człowiekiem wiedzącym, po prostu wie, jak należy się prawidłowo odżywiać. A po przeczytaniu jego książek: Dieta optymalna i Żywienie optymalne pogłębiło się moje zrozumienie, że ma on rację, jeśli chodzi o prawidłowy model żywienia, właściwe proporcje między białkami, tłuszczami i węglowodanami w naszej diecie. Jedna rzecz była dla mnie niepojęta: dlaczego jego żywienie optymalne nie stało się narodową dietą Polaków. Moja konkluzja była następująca: to co proste i zdrowe nie zawsze musi być akceptowane społecznie.
(…)
Opracowała: Lekarz internista Ewa Łukaszek-Gwóźdź
Arkadia II Katowice
Tel. 503-144-481
www.optymalni-katowice.pl

Więcej – w listopadowym numerze miesięcznika „Optymalni”

Zobacz take inne artykuy z najnowszego numeru :


Zakup miesięcznika Optymalni
top